piątek, 22 lutego 2019

Relaksująca maseczka na piątkowy wieczór

Witam Was w ten mroźny piątkowy wieczór, u Was też tak zimno? Najchętniej by człowiek nosa za drzwi nie wychylał, a jutrzejszy dzień też ma być zimny. 
Jako, że nie łatwy tydzień za mną, sięgnęłam dziś po maseczkę relaksującą od Lavera Naturkosmetik z wyciągiem z bio-masła kakaowego i bio-mlekiem migdałowym


Opis:
Nawilża i wygładza skórę. Wspaniały zapach działa relaksująco i zwiększa optymizm. Stosować 1-2 razy w tygodniu na oczyszczoną skórę, zostawić na około 10 minut, po czym usunąć przy pomocy płatków kosmetycznych. Zawiera naturalne składniki roślinne pochodzące z upraw ekologicznych, kontrolowanych dzikich zbiorów i z własnej produkcji. Wyprodukowano w Niemczech. 100 % naturalny kosmetyk, wegański.

 Skład:
Wodno-alkoholowy ekstrakt z mleka migdałowego*, olej sojowy*, roślinna gliceryna, faktor nawilżający na bazie pszenicy, alkohol tłuszczowy, ester tłuszczowego kwasu glicerynowego, masło shea*,masło kakaowe*, talk, ksantan, stearynian sodu, lecytyna, witamina E, olej słonecznikowy, witamina C, mieszanka olejków eterycznych.
*składniki pochodzące z upraw ekologicznych

Maseczka jest kremowej konsystencji, białego koloru i dość przyjemnego zapachu. Bardzo dobrze się rozprowadza na skórze. Muszę przyznać, ale nie wiem dlaczego oczekiwałam, ze będzie pachniała czekoladą czy kakałem, ale niestety nic takiego mój nos nie wyczuł. Saszetka o pojemności 8 ml wystarczyła mi na jeden zabieg. Maseczką nałożyłam na twarz, a po 10 minutach starłam płatkami kosmetycznymi. 
Skóra została dobrze nawilżona, wygładzona i bardzo przyjemna i miękka zrobiła się w dotyku. 
Na twarzy nie pozostała żadna klejąca się warstwa, ani żaden film, a buzia jest zmatowiona. Bardzo ważne jest też to, że maseczka mnie nie uczuliła, ani nie podrażniła.

Produkty Lavera Naturkosmetik są produktami naturalnymi i wegańskimi. Mają certyfikat



Zacnie maseczki Lavera? Napiszcie jak się sprawowały u Was, czy jesteście zadowoleni z efektów. Ja myślę, że jeszcze kiedyś do niej wrócę. 

16 komentarzy:

  1. Oj ja nie mam cierpliwości do maseczek.

    www.natalia-i-jej-świat.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Maseczki to coś co bardzo lubię. Tej nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że się dobrze spisała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widać, że działanie takie jak przy wielu innych maseczkach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie widziałam jeszcze tej marki, ale jak się z nią spotkam to chętnie wypróbuję :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  6. Dawno nie miałam. Od nich masek :) aktualnie stosuje glinke

    OdpowiedzUsuń
  7. Kosmetyków Lavera nie znam, bo nie miałam jeszcze przyjemności używać, ale maseczka wygląda zacnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tej firmy a maseczki stosuję dość często

    OdpowiedzUsuń
  9. Mysle, ze bym sie na nia skusila jakbym ja gdzies widziala.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam niestety styczności z firmą, ale słyszałam o niej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie korzystam z maseczek, oprócz szarej glinki :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam bardzo dziwne relacje z kosmetykami Lavera i najczęściej się nie lubimy ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam tej firmy, ale maseczkę chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Musze poszperać na półce z Laverą,może coś wybiorę wreszcie :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy pozostawiony komentarz.
Bardzo proszę szanuj moją pracę i nie zostawiaj żadnych linków. Komentarze z pozostawionymi linkami będę usuwane.