czwartek, 7 lutego 2019

Esencja dodająca blasku

Cześć :) od niedawna używam Skoncentrowanej Esencji Dodającej Blasku CAUDALIE - jest to pierwszy krok przeciwdziałający przebarwieniom. Esencję dostałam od przemiłej koleżanki, która mi od czasu do czasu podrzuca fajne kosmetyki.

Cóż to jest za specyfik - jak wyczytałam w internecie jest to nowy rytuał zainspirowany azjatycką pielęgnacją, to formuła pomiędzy tonikiem a serum, która dodaje skórze blasku, a dodatkowo ją nawadnia. Dodatkowo łączy skuteczność i łagodność w usuwaniu martwych komórek i odkrywaniu naturalnego blasku skóry.

Opis:
Skoncentrowana Esencja Dodająca Blasku Vinoperfect to połączenie skuteczności i delikatnego działania pozwalające wydobyć naturalny blask skóry.
Nowa rewolucyjna formuła wzbogacona została o kwas glikolowy, wodę winogronową i ekstrakt z piwonii, dzięki czemu jednym gestem pozbywasz się martwych komórek naskórka, poprawiasz wygląd cery i dodajesz jej blasku.
Ultrapłynna konsystencja sprawia, że esencja jest natychmiast wchłaniana przez skórę. Przygotowuje skórę na działanie serum i 2 razy zwiększa jego skuteczność w walce z przebarwieniami*.
Delikatny, naturalny zapach kwiatu pomarańczy daje natychmiastowe uczucie świeżości.

Korzyści


  • Przywraca blask i rozjaśnia skórę
  • Ujednolica cerę
  • Nawilża skórę

Formuła:


98% składników pochodzenia naturalnego. 
I jak wszystkie produkty Caudalie nie zawiera parabenów, fenoksyetanoli, ftalatów, olejków mineralnych ani składników pochodzenia zwierzęcego

Aplikacja:
Nakładać przed serum, rano i wieczorem, na dokładnie oczyszczoną skórę twarzy za pomocą wacika lub opuszkami palców.
Twarz i szyja. Unikać kontaktu z oczami.


Skład:
INGREDIENTS : AQUA/WATER/EAU, VITIS VINIFERA (GRAPE) FRUIT WATER*, CITRUS AURANTIUM AMARA (BITTER ORANGE) FLOWER WATER*, GLYCERIN*, METHYLPROPANEDIOL, GLYCOLIC ACID, SODIUM HYDROXIDE, VITIS VINIFERA (GRAPE) JUICE*, CAPRYLYL GLYCOL, CITRIC ACID*, ARGININE, SODIUM BENZOATE, PAEONIA LACTIFLORA ROOT EXTRACT*, PHENYLPROPANOL, POTASSIUM SORBATE, SODIUM PHYTATE*, LINALOOL, LIMONENE (190/032)
* Origine végétale - Plant origin


Esencja otrzymujemy w biały kartoniku z szarymi i srebrnymi literkami. Bardzo mi się podoba takie opakowanie jest może minimalistyczne, ale bardzo eleganckie. W środku kartonika mamy szklaną oszronioną butelkę ze srebrną zakrętką.


Esencja jest konsystencji wody i takiego też koloru. Ma bardzo przyjemny i delikatny kwiatowy zapach.
Jak ja używam? po prostu wylewam trochę na dłonie i wklepuję w skórę twarzy i szyi. Esencja błyskawicznie wchłania się w moją skórę, dosłownie czuję jak skórą ją spija.


Następnie mogę aplikować odpowiedni krem (na dzień lub na noc). Moja skóra jest dobrze nawilżona, mimo działania w obecnym okresie kaloryferów, które jak wiemy bardzo wysuszają powietrze.

Bardzo podoba mi się ten produkt. Natomiast ze względu na jego cenę wątpię, abym miała go kupić i używać ponownie.

Znacie takie produkty? Stosujecie? Powiedzcie czy warto wydawać tyle kasy na takie esencje?

24 komentarze:

  1. Na przebarwienia... czyli mogłoby mi rozjaśnić piegi... czyli nie skorzystam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze produktów tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie używam takich produktów, bo jeszcze nie potrzebuje, ale może kiedyś się skusze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ostatnio kupiłam sobie tego typu produkt, ale z innej marki i ciekawa jestem jak sprawdzi się u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Od dawna mocno myślę nad zakupem jakiegoś kosmetyku od caudalie :D Ta esencja fajnie się zapowiada :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś używałam esencji ale z jakiejś innej firmy i byłam wtedy zadowolona ale jakoś teraz rzadko po nie sięgam 😫

    OdpowiedzUsuń
  7. Być może z okazji jakiejś promocji sie skuszę na ten tonik.

    OdpowiedzUsuń
  8. Warto sięgać po tego typu esencje, choć tej zupełnie nie znam, ale widzę, że w sumie fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie miałam nic z Caudalie, a kusi mnie ta firma od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam tej esencji, ale skoro głównie nawilża to się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam przebarwień, które mogłaby rozjaśniać, więc u mnie więcej nie zdziała

      Usuń
  11. teraz kupilam ostatnio ich slynna wode

    OdpowiedzUsuń
  12. Cena faktycznie może okazać się zaporowa:/

    OdpowiedzUsuń
  13. Samą markę kojarzę. Jak za taką cenę, to esencja powinna robić coś więcej niż nawilżać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. Teraz patrzyłam na stronie CAUDALIE to 79,30 zł, a wcześniej jak patrzyłam to ceny oscylowała wokół 100 zł

      Usuń
  15. mi takie cudaki nie są potrzebne;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocham Caudalie, najlepsze kosmetyki dla mojej skóry

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie używam, chyba, że dostanę w jakiejś paczce. Ogólnie ciekawy produkt.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam jeszcze nic tej marki :)

    OdpowiedzUsuń