piątek, 10 maja 2019

W piątkowy wieczór maseczka z glinką

Cześć :) a raczej dobry wieczór wypadałoby powiedzieć, bo to już trochę późno. Ale jak zawsze w piątkowy wieczór staram się i dziś też przychodzę do Was z maseczką, ale inna niż do tej pory. Jest to glinka oczyszczająca i odżywcza BIO Marocco Group - Glinka Rhassoul



Opis jaki był dołączony do produktu - 
Korzystaj z dobrodziejstw natury i zrób maskę na twarz lub na całe ciało, by je naturalnie odżywić minerałami zawartymi w tym produkcie. Główne składniki glinki to: naturalny stewensyt bogaty w tlenki krzemu, magnezu, żelaza, wapnia, potasu, sodu. Charakteryzuje się wysoką zdolnością absorbcji wody (15 gram glinki wchłania 25 ml wody).  Glinka eliminuje nieczystości i martwe komórki skóry, poprawia elastyczność, jędrność, strukturę skóry, redukuje suchość i łuszczenie się skóry.


Właściwości:
Pielęgnacja ciała
usuwa zanieczyszczenia i zrogowaciałe komórki naskórka. Przywraca skórze elastyczność, nawilża i zapobiega jej rogowaceniu zapewiając zdrowy wygląd.

Pielęgnacja włosów
 myje i odtłuszcza włosy i skóre głowy; sprawia, że włosy stają się delikatne i lśniące

Maska do twarzy
usuwa nadmiar sebum i zabezpiecza płaszcz hydrolipidowy skóry. Głęboko nawilża oraz zapobiega złuszczaniu się warstwy naskórkowej.


Zgodnie z zaleceniami glinkę zalałam ciepłą wodą. Do glinki można dodawać olej arganowy, olejki eteryczne, wodę różaną lub wodę z kwiatu pomarańczy. Ja pozostałam przy wersji podstawowej, bez dodatków.
Ponieważ do wymieszania nie należy używać metalowych przedmiotów, więc wymieszałam ją palcami. 


Pozostawiłam do na 30 minut. Po tym czasie nałożyłam maseczkę na twarz i szyję.


Po około 7 minutach spłukałam glinkę z twarzy obficie wodą. Skóra została oczyszczona i odżywiona, a pory zwężone. W dotyku jest bardzo gładziutka i mięciutka.

Bardzo się cieszę, że miałam okazję przetestować taki produkt, gdyż jest moje pierwsze spotkanie z glinką marokańską. Myślę, że jeszcze kiedyś kupię tą glinkę. 
A Wy znacie tą glinkę? 
Zapraszam do podzielenia się swoimi uwagami co do glinek.

20 komentarzy:

  1. Nie używałam nigdy glinki marokańskiej. Według Twojej opinii warto jednak się jej bliżej przyjrzeć i wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bogusiu przypomniałaś mi o maseczce :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać, że warto używać glinkę, daje sporo korzyści.

    OdpowiedzUsuń
  4. Glinki marokańskiej nie miałam jeszcze okazji używać. Czas to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Glinki stosuje, ale ostatnio używam całkiem innych maseczek.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dawno nie mialam glinkowej maseczki. Do tych czas uzywalam jedynie glinki bialej i rozowej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też posiadam taką glinkę, nawet ją sobie już przygotowałam do zrobienia na wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tej glinki nigdy nie miałam. Zachęciłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Maseczki z glinek lubię, ale takiej marokańskiej jeszcze nie stosowałam. Na pewno się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi sie ze sami ja robimy, mozemy zabawic sie w chemika hihihi :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo podoba mi się ta maska :) Fajne błotko:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Maseczki z glinek bardzo lubię, choć z takiej jeszcze nie korzystałam 😉

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba miałam już z nią do czynienia... Rhassoul brzmi mi znajomo. Fajna sprawa. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam maseczki, te glinkowe również.

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię glinki i często ich używam. Najbardziej lubię białą, zmieszaną z hydrolatem oczarowym.

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię glinki i stosuję u siebie białą lub zieloną, mają dobry wpływ na moją skórę

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię glinkę, a najbardziej to, że innych nią straszę :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię glinki i stosuję je chętnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Glinki świetnie oczyszczają skórę - uwielbiam tę gładkość i świeżość po ich zastosowaniu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy pozostawiony komentarz.
Bardzo proszę szanuj moją pracę i nie zostawiaj żadnych linków. Komentarze z pozostawionymi linkami będę usuwane.