Nawadnia skórę i działa przeciwzmarszczkowo.
- nawilża
- ujędrnia
- rozświetla
- odżywia
- dodaje witalności
Skład maseczki:
- Jagody acai posiadają w swoim składzie wiele witamin (B, C, E), minerałów i naturalnych przeciwutleniaczy dlatego też są pomocne w walce ze zmarszczkami. Niwelują wolne rodniki, zwiększają syntezę kolagenu oraz chronią skórę przed uszkodzeniami
- Maseczka posiada działanie silnie liftingujące, spłyca zmarszczki, zwiększa gęstość i elastyczność skóry. Cera staje się odmłodzona, gładka i miękka
Water, Dipropylene Glycol , Glycerin, Polyglyceryl-10 Laurate , Butylene Glycol, Centella Asiatica Extract , Paeonia Suffruticosa Root Extract , 1,2-Hexanediol, Hydroxyethylcellulose, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract, Euterpe Oleracea Fruit Extract, Glyceryl Caprylate, Arginine, Carbomer, Ethylhexylglycerin, Xanthan Gum , Allantoin , Nelumbo Nucifera Flower Extract, Sodium Hyaluronate, Citrus Aurantium Bergamia (Bergamot) Fruit Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil , Viola Tricolor Extract, Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower Extract, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil, Centaurea Cyanus Flower Extract, Eucalyptus Globulus Leaf Oil, Disodium EDTA
Sposób użycia: Na oczyszczoną skórę twarzy delikatnie nałożyć maskę i pozostawić na 10- 20 minut. Po upływie czasu należy usunąć produkt oraz delikatnie wmasować nadmiar płynu.
Jeżeli nie znajdziemy opisu po polsku to na tym obrazku wszystko dobrze widać.
Maseczka zapakowana jest w aluminiową saszetkę, dzięki której zawarty płyn nie wylewa się, ani maseczka nie wysycha.
Płachta jest koloru białego, ma bardzo przyjemny i delikatny zapach, świeży zapach i jest bardzo dobrze nasączona. Bardzo łatwo ją nałożyć, ale trzeba uważać, bo jest bardzo cienka i delikatna, dobrze się trzyma i jest dobrze dopasowana do mojej twarzy. Mimo porządnego nasączenia nic z niej nie kapie w trakcie zabiegu. Po upływie 20 minut zdjęłam maseczkę z twarzy, a pozostałość płynu dobrze wklepałam. Twarz po wklepaniu płynu z początku trochę się kleiła, ale nie przeszkadzało mi to. Cera ewidentnie została rozjaśniona i dobrze nawilżona, a w okresie zimowym kiedy grzeją kaloryfery potrzebuje tego szczególnie.
Bardzo istotną sprawą jest też to, że maseczka mnie nie uczuliła, ani nie podrażniła.
Zapraszam do komentowania. Odwiedzam wszystkich komentujących, a jak zainteresowało Cię to co piszę to zapraszam do obserwowania. Proszę nie zostawiaj linków.
Nie znam jej ale ładnie wygląda.
OdpowiedzUsuńwww.natalia-i-jej-świat.pl
Tej maski jeszcze nie miałam :)
OdpowiedzUsuńfajnie, że się sprawdziła :)
OdpowiedzUsuńTej konkretnie maseczki jeszcze nie miałam, ale na pewno pokuszę się o nią przy następnym robieniu zapasów maseczek ;).
OdpowiedzUsuńFajnie, że zauważyłaś pozytywne działanie :)
OdpowiedzUsuńMaseczka jest dobra zawsze i na wszystko. Najlepszego w Nowym roku :*
OdpowiedzUsuńWięc muszę wypróbować :D
OdpowiedzUsuńObserwuję i życzę szczęśliwego Nowego Roku!
uwielbiam tego typu maski
OdpowiedzUsuńDziś się właśnie nad nią zastanawiałam :P
OdpowiedzUsuńZapowiada się bardzo ciekawe. Coraz częściej przekonuję się do maseczek w płachcie :)są takie wygodne ...
OdpowiedzUsuńZapowiada się ciekawie :)
OdpowiedzUsuńSuper, że okazała się być przyjemna :)
OdpowiedzUsuńNie lubię tego typu maseczek, korzystam tyko z 7th heaven ostatnio xD
OdpowiedzUsuńja dla odmiany bardzo polubiłam maseczki w płachcie
UsuńMiałam kilka maseczek z tej serii, one wszystkie są całkiem fajne :)
OdpowiedzUsuńJeszcze nie miałam, ale ostatnio inna od nich wpadła mi w ręce i bardzo przypadła mi do gustu :)
OdpowiedzUsuń