Dobry wieczór 😁 wracam z moją tradycyjną maseczką w piątek. W zeszłym tygodniu wprawdzie wpisu nie było, ale maseczka jak najbardziej była, tylko, że w sobotę i w bardzo doborowym towarzystwie 😍
Maseczka była taka piękna, a ja po niej jeszcze piękniejsza 😍
Maseczka się sprawdziła, zresztą jak większość maseczek w płachcie i to co miała zrobić jak najbardziej zrobiła. Nie będzie o niej oddzielnego wpisu.
Za to dziś napiszę dla odmiany o maseczce rozjaśniającej od L'oreala Czysta glinka z ekstraktem z cytrusa YUZU
Maseczkę mam okazje testować dzięki portalowi wizaz.pl - dziękuję bardzo.
Opis:
W czym tkwi moc masek czysta glinka?
W ciągu tygodnia brud, tłuszcz i resztki makijażu gromadzą się na skórze Twojej twarzy. Ponadto, zanieczyszczenia, dym, ogrzewanie, brak snu oraz niedokładne usuwanie makijażu przyczyniają się do pogorszenia stanu Twojej skóry. Po raz pierwszy laboratoria L'Oréal Paris wyselekcjonowały 3 mineralne glinki, tworząc wyjątkową, kremową formułę produktu.
- Kaolin
- Glinka o wysokiej zawartości krzemianów, która doskonale absorbuje zanieczyszczenia i nadmiar sebum.
- Montmorylonit
- Glinka niezwykle bogata w minerały pomaga zredukować niedoskonałości.
- Ghassoul
- Glinka o wysokiej zawartości oligoelementów rozjaśniających skórę.
Wypróbuj unikalne połączenie 3 mineralnych glinek i poczuj #INSTADETOX! Wystarczy 10 minut, by natychmiast oczyścić i upiększyć skórę.
1 produkt = 10 aplikacji!
Maseczka składa się z trzech glinek - Kaolinu, Montmorylonitu i Ghassoulu. Dodatkowo wzbogacona została o ekstrakt z cytrusa YUZU, który znany jest ze swoich właściwości rozjaśniających.
Producent nam obiecuje, że skóra zostanie natychmiast dokładnie oczyszczona, bardziej miękka, gładsza i pełna zdrowego blasku. Po tygodniu koloryt skóry zostanie rozjaśniony, ujednolicony, a cera odzyska świeży blask. Dzień po dniu natomiast skóra oddycha i jest widocznie piękniejsza.
Skład maseczki:
Sposób użycia: maseczkę należy nałożyć cienką warstwą na oczyszczoną skórę twarzy, omijając okolice oczu i ust. Pozostawić do wyschnięcia na 5 do 10 minut. Następnie spłukać ciepłą wodą lub zmyć wilgotną chusteczką. Stosować 2 - 3 razy w tygodniu.
Maseczkę otrzymujemy w szklanym słoiczku z piękną zieloną nakrętką. Pod pokrywką kryje się maseczka koloru - bym powiedziała musztardowego i bardzo fajnego, rześkiego, cytrusowego zapachu. Ewidentnie czuć tu cytrusowy, świeży zapach.
Maseczkę nakładam na twarz palcami, zgodnie z zaleceniami cienką warstwę. Maseczka jest kremowa i bardzo dobrze się nakłada i dobrze rozsmarowuje. Trzeba bardzo uważać, bo w maseczce są drobinki, które przy mocniejszym potarciu bardzo drapią, są bardzo ostre.
Za każdym razem najpierw maseczkę zmywałam wacikiem zmoczonym w ciepłej wodzie, a następnie już pod prysznicem ciepłą wodą. Efekt bardzo mnie zaskoczył.
Maseczkę nakładam na twarz palcami, zgodnie z zaleceniami cienką warstwę. Maseczka jest kremowa i bardzo dobrze się nakłada i dobrze rozsmarowuje. Trzeba bardzo uważać, bo w maseczce są drobinki, które przy mocniejszym potarciu bardzo drapią, są bardzo ostre.
Za każdym razem najpierw maseczkę zmywałam wacikiem zmoczonym w ciepłej wodzie, a następnie już pod prysznicem ciepłą wodą. Efekt bardzo mnie zaskoczył.
Skóra na twarzy od pierwszego użycia została rozjaśniona, dobrze oczyszczona, bardzo mięciutka i gładziutka. Jest jak pupcia niemowlaka. Jestem tą maseczką zachwycona. Poleciłam ją już moim koleżankom i mam nadzieję, że będą z niej zadowolone tak samo jak ja.
Zgodnie z zaleceniem producenta, maseczkę stosuję trzy razy w tygodniu.
Bardzo istotną sprawą jest też to, że maseczka mnie nie uczuliła, ani nie podrażniła.
Zapraszam
do pozostawienia komentarza - będzie mi bardzo miło. Odwiedzam
wszystkich komentujących. A ja spodobało Ci się to co piszę to zapraszam
do obserwowania.
Miałam wersję zieloną i nie sprawdziła się u mnie. Działanie było dla mnie bardzo słabe, moim zdaniem nie jest warta swojej ceny :) Może powinnam wybrać wybrać wersję z drobinkami i wtedy byłabym bardziej zadowolona, tak czy siak nie zamierzam próbować kolejnych wersji.
OdpowiedzUsuńMam inną wersję, ale jeszcze nie stosowałam.
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podoba! :)
OdpowiedzUsuńSzukam właśnie jakiejś rozjaśniającej maski do twarzy. Tą muszę zapisać na whishlistę :D
OdpowiedzUsuńMoja mama często kupuje kosmetyki z Loreal, ja jednak sporadycznie chodź wypróbowała bym ją :)
OdpowiedzUsuńmiałam ją i nawet lubiłam :) w sumie pozostałe mnie również kuszą i planuje kupić ale za jakiś czas :)
OdpowiedzUsuńna pozostałe też nabrałam ochoty
UsuńBardzo kusząca,muszę zakupić,tylko poczekam na dobrą promocję :D
OdpowiedzUsuńA czarną maseczkę pamiętam,oj pamiętam :D Tydzień temu miałyśmy je obie na ryjkach :D
oj były super :D
UsuńLubię te maski Czysta Glinka, tej wersji jeszcze nie miałam, ale chętnie wypróbuję. :)
OdpowiedzUsuńpo fajnym działaniu tej mam ochotę wypróbować pozostałe
UsuńMiałam wszystkie, ale moja skóra najlepiej znosiła niebieską :P
OdpowiedzUsuńmialam probki tycch maseczek ale tej akuratnie;)
OdpowiedzUsuńMuszę ją zakupić w takim razie. :)
OdpowiedzUsuń