piątek, 26 listopada 2021

Maseczki na każdy dzień tygodnia cz. 3

Dobry wieczór 😁 ech, coraz szybciej robi się ciemno i te wieczory mamy coraz dłuższe. A dziś zapraszam na ostatnią już część recenzji maseczek MAKE ME WEEK

MAKE MY FRIDAY - BREEZE - na dobry początek weekendu. Jak najbardziej, w końcu zaczynamy weekend 😍.
Mamy robić swoje, tańczyć i czuć się swobodnie. Jak na przesłanie na weekend to brzmi nieźle 😉.
Maseczka ma nam pomóc promiennie wejść w weekend 😁. Zawiera koktajl z ekstraktów liczi, imbiru i kokosa oraz witaminy B3, B5 i E.
Skład (INCI):
O rety, jak ta maseczka pachnie 😍. Jej zapach to takiego dziecięcego pudru. Uwielbiam ten zapach. A jak działa? Świetnie, po zastosowaniu tej maseczki moja skóra została bardzo fajnie nawilżona, jak po zastosowaniu każdej z dotychczas zastosowanych maseczek.

MAKE MY SATURDAY - SUPER - weekendowy dzień odpoczynku dla zabieganej skóry. No cóż, czy moja skóra jest zabiegana? Nie mam pojęcia, ja czasami jestem i to bardzo.
Bardzo podoba mi się to hasło - Bądź zadowolony z małych rzeczy 😍. Zgadzam się , trzeba umieć cieszyć się małymi rzeczami. I mamy po prostu być sobą!
Maseczka ma nam pomóc złapać oddech, naszej skórze 😁. Zawiera masło shea. 
Skład (INCI):
Kolejna świetna maseczka, która bardzo dobrze nawilżyła moja skórę. Jak pachnie? z niczym ten zapach mi się nie kojarzy, ale jest taki kremowy i bardzo delikatny. Po zdjęciu maseczki resztki kremowego serum wklepałam, a jak już wszystko się wchłonęło, to moja skóra pozostała nawilżona, ale nie było na skórze klejącej się warstwy. Bardzo podobają mi się te maseczki.

MAKE MY SUNDAY - FRESH - dla wypoczętej skóry, a może raczej, żeby skóra wypoczęła po całym tygodniu 😁.
W weekend jak najbardziej trzeba znaleźć swoje szczęśliwe miejsce, miejsce w którym będziemy mogli odpocząć i naładować akumulatory na nadchodzący tydzień.
Maseczka ta ma zapewnić nam wypoczętą skórę. Zawiera oleje pochodzenia naturalnego: olej z orzechów makadamia i olej jojoba.
Skład (INCI):
I niestety już ostatnia maseczka z tygodniowego cyklu. Również wykonana z fajnej mięsistej bawełny, bardzo dobrze nasączona kremowym serum. Po zdjęciu maseczki, również serum wklepałam w skórę. Skóra się nie kleiła, ale została świetnie nawilżona na cały dzień.

I to już wszystkie maseczki z tygodniowego opakowania.
Wszystkie były bardzo fajne, wszystkie świetnie się spisały i miały bardzo przyjemne zapachy.
Czy planuję ponowny zakup? Nie wiem, dlatego, że tyle maseczek ciągle się pojawia nowych, a ja chcę je wypróbować i wiem z doświadczenia, że bardzo trudno mi jest wracać nawet do tych co skradły moje serce.
Wiem też, ze już szukacie ich w polskich sklepach, więc życzę udanych zakupów i czekam na wasze opinie o tych maseczkach.
Recenzje poprzednich maseczek znajdziecie tu: cz.1 i cz.2.

5 komentarzy:

  1. Zaniedbałam się z maseczkowaniem, a też mam podobny tygodniowy zestaw, muszę go wreszcie wyjąć i zużyć :D
    Ja do swoich ulubionych wracam, ale to dlatego, że jest ich niewiele (głównie te od L'Oreal, chyba nawet Ty mi je poleciłaś) <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawe maseczki, dobrze że się nie kleją :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wpadł mi w oko ten zestaw, jak będę w action chętnie kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie używałam maseczek i w sumie jestem ciekawa moich wrażeń odnośnie nich.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy pozostawiony komentarz.
Bardzo proszę szanuj moją pracę i nie zostawiaj żadnych linków. Komentarze z pozostawionymi linkami będę usuwane.