Dobry wieczór 😁 tradycyjnie w piątkowy wieczór na blogu ukazuje się recenzja maseczki do twarzy. Dziś jest to BIELENDA SKIN SHOT Maska w płacie + ampułka - kwas
ferulowy i witamina C + yuzu
Opis ze strony producenta - Co znajdziesz w saszetce? Dwa kroki do
idealnie rozświetlonej i zdetoksykowanej skóry:
KROK 1 - SERUM W AMPUŁCE, o lekkiej formule, które
zapewni skórze pierwszą dawkę drogocennych składników aktywnych,
KROK 2 - MASKĘ W PŁACIE, pełną pielęgnacyjnego
dobra, która nałożona na skórę po aplikacji serum stworzy warstwę okluzyjną
zapewniającą lepsze przyswajanie substancji aktywnych zawartych w serum.
Serum i maseczka zawierają gwarantujące
skuteczność połączenie zaawansowanych składników kosmetycznych z naturalnym
owocowym ekstraktem.
Składniki:
KWAS FERULOWY - posiada silne właściwości
antyoksydacyjne, zapobiega powstawaniu przebarwień i redukuje ich widoczność,
WITAMINĘ C - zwalcza wolne rodniki i
przyczynia się do spowolnienia procesów starzenia się skóry, przywraca jej
elastyczność i jednolity koloryt,
EKSTRAKT Z YUZU - cenne źródło
przeciwutleniaczy, witaminy C i ceramidów, które wzmacniają funkcje barierowe
skóry.
Skład (INCI): Ampułka: Aqua
(Water), Propanediol, 3-O-Ethyl Ascorbic Acid, Citrus Junos (Yuzu) Fruit
Extract, Ferulic Acid, Gluconolactone, Panthenol, Glycerin, Sodium Lactate,
Sodium Hyaluronate, Allantoin, Methylparaben, Benzyl Alcohol.
Skład (INCI): Maska w płacie: Aqua
(Water), Glycerin, Sorbitol, Propanediol, Persea Gratissima (Avocado) Oil,
Panthenol, Sodium Lactate, Citrus Junos (Yuzu) Fruit Extract, 3-O-Ethyl
Ascorbic Acid, Tocopheryl Acetate, Vegetable Oil, Gluconolactone, Sodium
Hyaluronate, Magnesium Aluminum Silicate, Lactic Acid, Xanthan Gum, Tocopherol,
Beta-Sitosterol, Squalene, Ascorbyl Palmitate, Glycine Soja (Soybean) Oil,
Disodium EDTA, Benzyl Alcohol, Methylparaben, Parfum (Fragrance), Citronellol,
Geraniol, Linalool.
Sposób użycia:
KROK 1 – na oczyszczoną skórę twarzy nałóż serum
znajdujące się w ampułce omijając okolice oczu i ust.
KROK 2 – nałóż maskę w płacie na skórę nawilżoną
serum tak, aby całą powierzchnią przylegała do skóry. Zdejmij maskę po około 20
minutach, a jej pozostałości wmasuj w skórę okrężnymi ruchami.
Saszetka podzielona jest na dwie części. W jednej mamy ampułkę z serum, a w drugiej nasączoną, złożona płachtę.
Zgodnie z zaleceniami najpierw na twarzy rozprowadziłam serum z ampułki, a następnie nałożyłam na to maskę w płachcie. Znowu rozłożenie maseczki i nałożenie jej na twarz zajęło mi "trochę" czasu. Zapach kompletu mnie nie zachwycił.
Po zalecanym czasie (czyli 20 minutach) maseczkę zdjęłam, a resztki serum wklepałam w skórę. Wszystko szybko się wchłonęło, a skóra nie kleiła się, ani nie była tłusta. Nie było też żadnego filmu.
Maskę zastosowałam na noc, ale już nie nakładałam kremu. Rano moja skóra była fajnie nawilżona. Przy takich produktach nie zauważam jakiś spektakularnych rozjaśnień przebarwień, także w tym temacie się nie wypowiem.
Chyba jej jeszcze nie widziałam :) W sumie fajna że jeszcze z ampułką, choć byłam przekonana że ampułkę będzie się dawać po masce :D
OdpowiedzUsuń