Tu widzicie całą zawartość pudełka, a opis poszczególnych kosmetyków jest TU
MINI Mydło w paście do twarzy czyli lniane mydło potasowe do głębokiego oczyszczania skóry twarzy. Bazą mydła jest nierafinowany olej lniany oraz napary ziołowe z krwawnika i fiołka trójbarwnego, które działają na skórę oczyszczająco i antyseptycznie. W składzie znajdziemy również dużą ilość węgla aktywnego, który doskonale radzi sobie z przyciąganiem i wchłanianiem zanieczyszczeń ze skóry, nadmiaru sebum czy też zrogowaciałego naskórka. Oleje tamanu i rycynowy działają przeciwzapalnie, bakterio- i grzybostatycznie i pobudzają regenerację tkanek. Wspomagają nawilżenie, rozjaśniają i łagodzą podrażnienia skóry. Oprócz olejów za nawilżające działanie mydła odpowiedzialna jest gliceryna powstająca naturalnie w procesie zmydlania, a także spora jej ilość dodatkowo dołożona do mydła, aby zwiększyć jego nawilżający potencjał. Aby delikatnie zneutralizować ziołowy zapach mydła dodana została kompozycja olejku z werbeny egzotycznej i lawendowego, które także mają pozytywny wpływ na zanieczyszczoną skórę.
Sposób użycia:
Niewielką ilość pasty, nałożyć na lekko zwilżoną twarz i rozprowadzić kolistymi ruchami. Następnie wykonać masaż twarzy mokrymi dłońmi. Dla wzmocnienia efektu oczyszczającego można pozostawić na skórze 3-5min, po czym dokładnie spłukać wodą.
Stosować 2-3 razy w tygodniu, lub zgodnie z potrzebą. Unikać okolic oczu. W przypadku reakcji alergicznej zaprzestać stosowania.
Skład:
INCI:Zmydlony olej lniany, napar z krwawnika, napar z fiołka trójbarwnego, gliceryna, węgiel aktywny, olej tamanu, olej rycynowy, olejek eteryczny lawendowy, olejek eteryczny z werbeny egzotycznej.
Potassium Linseedate, Glycerin, Achillea Millefolium Flower Extract, Viola Tricolor Extract, Activated Charcoal, Calophyllum Inophyllum Seed Oil, Ricinus Communis Seed Oil, Lavandula Angustifolia Oil, Litsea Cubeba Essential Oil, Citral*, Linalool*, Limonene*, Citronellol*, Geraniol*.** Naturalne składniki olejków eterycznych, mogące być potencjalnymi alergenami
Jak stosowała? Na dłoni rozcierałam troszkę pasty, a następnie
myłam tym twarz kolistymi ruchami. Następnie buzię dobrze spłukiwałam wodą.
Pasta jest bardzo wydajna - wystarczyła odrobinka, żeby umyć całą twarz. Po
zastosowaniu buzia była dobrze oczyszczona, nawilżona i rozjaśniona. Naprawdę
efekt widoczny gołym okiem od razu po zastosowaniu.
Miałyście okazję
używać takie mydło? Jak się u Was sprawdziło, ja na pewno kiedyś kupię
pełnowymiarowe opakowanie.
Zapraszam do pozostawienia
komentarza - będzie mi bardzo miło. Odwiedzam wszystkich komentujących. A ja
spodobało Ci się to co piszę to zapraszam do obserwowania.
mydło w paście? pierwszy raz słyszę.
OdpowiedzUsuńNie miałam, nie kojarzę, ale jestem ciekawa jakby się u mnie sprawdziło :P
OdpowiedzUsuńCiekawy produkt,nie słyszałam o nim wcześniej. Ja obecnie stosuję czarne mydło lecz z innej firmy:)
OdpowiedzUsuńNazwa myląca... niby kostka, ale jednak pasta:P
OdpowiedzUsuńPodoba mi się :)
OdpowiedzUsuńFajny produkt, choć trochę, jak smar wygląda :D
OdpowiedzUsuńdlatego bałam sie użyć
UsuńPierwszy raz widzę tę pastę.
OdpowiedzUsuńNie znam ale uwielbiam małe manofaktury :) pastę kiedyś kupię :)
OdpowiedzUsuńPierwszy raz słyszę o tym produkcie... Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńTeż lubię pasty, ale te niezbyt gęste :) Są fajniejsze w aplikacji.
OdpowiedzUsuńMydełko w słoiczku? Jakoś mnie nie przekonuje,ale warto wypróbować;)
OdpowiedzUsuńWarto
UsuńMydło w paście? Brzmi dosyć dziwnie i tak samo wygląda. Nie próbowałam nigdy czegoś takiego :)
OdpowiedzUsuń