Dziś nie przedstawię opinii o nowej maseczce niestety 😢 Wczoraj dostałam jakiegoś uczulenia i cały czas mnie piecze i swędzi twarz i szyja, w związku z tym postanowiłam się ratować i zastosowałam sprawdzoną już u mnie Maseczkę do twarzy na płachcie Aloe Soothing Gel, HOLIKA HOLIKA
Opis:
Postanowiłam zadziałać niestandardowo. Przemyłam twarz i szyję czystą wodą, a następnie nałożyłam kompres z bawełnianej maseczki namoczonej w rozpuszczonym wapnie (w małej ilości wody rozpuściłam tabletkę wapna). Taki okład nałożyłam na twarz i na szyję. Trzymałam to 15 - 20 minut. Skóra na twarzy jest już w lepszym stanie, przybladła i mnie nie pali. Natomiast szyja nadal jest czerwona i gorąca. Póki co nie swędzi. Mam jeszcze w zanadrzu maść sterydową i jak objawy się nasilą to na pewno ja zastosuję.
Nie mam pojęcia co mnie tak uczuliło. Będę musiała na spokojnie przeanalizować wszystkie składniki w obecnie wprowadzonych kosmetykach, żebym mogła odkryć i wyeliminować winowajcę.
Zapraszam do pozostawienia komentarza - będzie mi bardzo miło. Odwiedzam wszystkich komentujących. A ja spodobało Ci się to co piszę to zapraszam do obserwowania.
Szkoda że jest w płachcie . No i widzę że słabo działa.
OdpowiedzUsuńJa bardzo lubię maseczki w płachcie i mam ich naprawdę sporo.
UsuńPoprzednim razem świetnie zadziałała, bo dobrze nawilżyła skórę. Z uczuleniem trudno sobie poradzić
Szkoda, że nie poradziła sobie z tym uczuleniem, choć na takie przypadłości sam aloes raczej nie pomoże :)
OdpowiedzUsuńCiekawe co Cię uczuliło Boguś...zapewne jakiś nowy kosmetyk,mnie bardzo rzadko coś uczula,ale zdarzyło się :)
OdpowiedzUsuńMnie lubi uczulać aloes, więc miałabym obawy przed zastosowaniem tej maski.
OdpowiedzUsuńWydaje się fajna:))Pozdrawiam serdecznie:))
OdpowiedzUsuńWydaje się być fajna ta maska :) A uczulenie to nie fajna sprawa i raczej sam aloes nie pomoże na to :)
OdpowiedzUsuńOooo a ja miałam i całkiem przyjemnie się u mnie spisała :)
OdpowiedzUsuń