To
są moje zbiory i nie dam głowy, że to już wszystko, że gdzieś się jakaś
nie zapodziała. W związku z tym chyba najwyższy czas wrócić do
piątkowego zwyczaju maseczkowania, który to rozpoczynał miły dla każdego
weekend. Tym razem nie jest to takie miłe, bo jutro muszę iść do pracy,
ale relaks i odprężenie jest mi jak najbardziej potrzebne.
Jako,
że ostatnio słoneczko nam dopisywało, a ja bardzo lubię korzystać z
jego dobrodziejstw i się opalać, to dziś postanowiłam zastosować
maseczkę rozjaśniającą, a konkretnie A'piu maseczka nawilżająco-rozjaśniającej do skóry problemowej
Opis:
Wyjątkowa maska w płacie z ekstraktem z cytryny, kwasem glikolowym i octem owocowym. Maska działa rozjaśniająco i oczyszczająco na skórę. Nawilża ją i wygładza.
A'pieu Fruit Vinegar Sheet Mask Lemon dzięki zawartości ekstraktu z cytryny, który jest bogaty w kwasy owocowe oraz witaminę C, posiada właściwości oczyszczająco-złuszczające. Działa antybakteryjnie, rozjaśnia przebarwienia oraz chroni przed działaniem wolnych rodników. Maska zawiera również kwas AHA (kwas glikolowy), który delikatnie złuszcza martwe komórki naskórka, zapewniając tym samym nawilżenie, oczyszczenie i rozjaśnienie skóry. Maska doskonale oczyszcza oraz przywraca zdrowy, promienny wygląd.Główne składniki aktywne:Lemon extract 2,000ppm, Vinegar 1,000ppm, AHA (Glycolic acid) 100ppm
Sposób użycia:
Opakowanie jest bardzo dobrze opisane po polsku.
Maseczka w płachcie zapakowana jest w aluminiową saszetkę, dzięki której zawarty płyn nie wylewa się, ani maseczka nie wysycha.
Zgodnie z instrukcją wyjęłam maseczkę z opakowania, rozłożyłam i nałożyłam na oczyszczoną twarz. Płachta jest koloru białego, ma bardzo przyjemny i delikatny cytrynowy zapach i jest bardzo dobrze nasączona. Bardzo łatwo ją nałożyć, dobrze się trzyma i jest dobrze dopasowana do mojej twarzy. Mimo porządnego nasączenia nic z niej nie kapie w trakcie zabiegu. Po upływie 20 minut zdjęłam maseczkę z twarzy, a pozostałość płynu dobrze wklepałam. Twarz po wklepaniu płynu z początku trochę się kleiła, ale po godzinie nie pozostało już po klejeniu żadnego śladu.
Zgodnie z instrukcją wyjęłam maseczkę z opakowania, rozłożyłam i nałożyłam na oczyszczoną twarz. Płachta jest koloru białego, ma bardzo przyjemny i delikatny cytrynowy zapach i jest bardzo dobrze nasączona. Bardzo łatwo ją nałożyć, dobrze się trzyma i jest dobrze dopasowana do mojej twarzy. Mimo porządnego nasączenia nic z niej nie kapie w trakcie zabiegu. Po upływie 20 minut zdjęłam maseczkę z twarzy, a pozostałość płynu dobrze wklepałam. Twarz po wklepaniu płynu z początku trochę się kleiła, ale po godzinie nie pozostało już po klejeniu żadnego śladu.
Cera ewidentnie została rozjaśniona i dobrze nawilżona.
Bardzo istotną sprawą jest też to, że maseczka mnie nie uczuliła, ani nie podrażniła.
Zapraszam
do pozostawienia komentarza - będzie mi bardzo miło. Odwiedzam
wszystkich komentujących. A ja spodobało Ci się to co piszę to zapraszam
do obserwowania.
Tej jeszcze nie miałam :P
OdpowiedzUsuńZaszalałaś :D ja też! hahaha kupiłam 13 maseczek z tej serii :O Szykują się do wpisu :D
OdpowiedzUsuńO ale zaszalałaś. Ja muszę wybrać się na zakupy, bo zapasy się skończyły.
OdpowiedzUsuńO tej maseczce jeszcze nie słyszałam :D
OdpowiedzUsuńTej jeszcze nie znam ale juz samo opakowanie mnie przekonuje do zakupu hihihi :) Uwielbiam kiedy maseczka nawilza i rozjasnia moja skore :D
OdpowiedzUsuńTej nie znam, ale działanie fajne :). Poszalałaś z tymi maseczkami widzę :D
OdpowiedzUsuńUwielbiam maseczki <3 u mnie także z dnia na dzień ilość ich się zwiększa :P
OdpowiedzUsuńIle różności! Pierwszy raz widzę taką maseczkę:)
OdpowiedzUsuńAle zapas!!!!Pozdrawiam serdecznie:)))
OdpowiedzUsuńtroszkę się nazbierało
UsuńJeżeli się nie mylę, to gdzieś mam ten egzemplarz w zapasach :D Sama uwielbiam maseczki i ciągle dokupuję nowe. Gdyby nie motywacja do cotygodniowego wpisu #maseczkowo, pewnie bym w tym utonęła :D
OdpowiedzUsuńdoskonale Cię rozumiem, bo tez się mobilizuję właśnie cotygodniowymi wpisami maseczkowymi :)
UsuńSpora kolekcja :) Ja swoje zużywam w miarę na bieżąco :) A na maskę z Witaminą C chętnie się skuszę :)
OdpowiedzUsuńO matko jakie zapasy maseczkowe :D maseczka z wit. C bardzo ciekawa!
OdpowiedzUsuń