Po otwarciu opakowania mamy jasno kremową maseczkę nałożoną na białą siatkę. Siatka ta ułatwia nałożenie tej miękkiej płachty na twarz.Punica Granatum Fruit Extract (46%), Water, Methylpropanediol, Glycerin, 1,2-Hexanediol, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Betaine, Diphenylsiloxy Phenyl Trimethicone, Panthenol, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Glyceryl Polymethacrylate, Phenoxyethanol, Glycosyl Trehalose, Chlorphenesin, Hydrogenated Starch Hydrolysate, Xanthan Gum, Styrene/VP Copolymer, Allantoin, Adenosine, Polysorbate 60, Sorbitan Isostearate, Disodium EDTA, Fragrance, Sodium Hyaluronate, Coco-Caprylate/Caprate, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Citrus Paradisi (Grapefruit) Seed Oil, Mangifera Indica (Mango) Seed Oil, Punica Granatum Seed Oil, Solanum Lycopersicum (Tomato) Seed Oil, Tocopherol
piątek, 25 września 2020
FRUDIA maseczka do twarzy z granatem
Cześć 😁 z cyklu jest piątek, jest maseczka dziś kolej na maseczkę Nutri-Tightening Moinsture Skin Barrier od FUDIA - Odżywczo-nawilżająca maseczka z granatem
Frudia
Pomegranate Nutri-Moisturizing Mask to odżywczo-nawilżająca maseczka w płachcie
na bazie 46% ekstraktu z granatu. Zawiera antyoksydanty oraz polifenole, dzięki
czemu wygładza i zapobiega powstawaniu zmarszczek. Olejek z nasion granatu,
pomidora i owoców zapewniają optymalny poziom nawilżenia skóry oraz wzmacniają
jej naturalne funkcje ochronne.
Składniki
zostały pozyskane metodą R Vita W. To technika pozyskiwania składników
odżywczych w niskiej temperaturze w celu dostarczenia skórze cennych
przeciwutleniaczy. Ekstrakty z nasion oraz owoców są przetwarzana w niezwykłą
starannością, aby zachować ich barwę oraz zapach. Nie zawiera 20 substancji
szkodliwych w tym 6 rodzajów parabenów, benzofenonu-3, silikonu, oleju
mineralnego, sztucznych pigmentów. Produkt posiada ukończone testy pod względem
bezpieczeństwa dla skóry: produkt nie powoduje podrażnień.
Skład (INCI):Trudno mi określić zapach tej maseczki, ale jest dość sztuczny. Natomiast na tyle delikatny, że w trakcie zabiegu nie drażni.
Zgodnie z zaleceniami maseczkę po nałożeniu na twarz trzymałam 20 minut. Potem płachtę zdjęłam, a esencję wklepałam w skórę. Nie stosowałam już kremu na noc. Skóra niestety cały czas się lepiła od tego płynu. Specjalnie maseczkę zastosowałam na noc, a po jej zdjęciu poszłam spać. Rano po dotknięciu dłonią policzka nadal odczuwałam, że skóra chce się lepić. Ale była bardzo dobrze nawilżona, odżywiona, a bruzdy spłycone.
Generalnie nie podoba mi się jej zapach i ten efekt klejenia, ale efekty uzyskane już tak.
I to tyle co bym chciała o niej powiedzieć. Znacie maseczki FRUDIA? możecie mi jakąś polecić?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Już myślałam, że chętnie ją poszukam, ale jeśli się klei, to nie chcę :(
OdpowiedzUsuńMiałam już wiele maseczek na tkaninie, bo je uwielbiam, ale z tej firmy jeszcze nie testowałam ;)
OdpowiedzUsuńmnie skusiła swoim ślicznym wyglądem
Usuńnie znam tej maseczki, ale po tym poście jestem tak średnio zachęcona... :)
OdpowiedzUsuńPierwszy raz ją widzę, też nie lubię jak się lepią, ale skoro też zadziałała, to plus :)
OdpowiedzUsuńJak ja uwielbiam maseczki nawilżające! Po lecie skóra mojej twarzy jest bardzo przesuszona, to zbawienie :)))
OdpowiedzUsuńTak właśnie słyszałam, że maseczki Frudia dobrze działają na skórę ;)
OdpowiedzUsuńSzkoda ze to kolejna maseczka, ktora sie klei, inaczej chetnie sama bym ja poznala :D
OdpowiedzUsuń