Dobry wieczór 😁 w ten piątkowy wieczór, marcowy wieczór. Ponieważ maseczki Beauty Pro niestety już mi się skończyły, to czas na kolejne firmy, których maski w płachcie mam w swoich zapasach. Dziś Eveline Cosmetics Aloe Vera soothing ampule claming refreshing - Uspokajająca i orzeźwiająca maska z aloesem
Opis ze strony
Eveline.pl -
Maska w płachcie z aloesem ukoi i odświeży cerę. Receptura złagodzi
podrażnienia i zapewni skórze odpowiednie nawilżenie. Zapobiegnie przesuszeniom
i zadba o odpowiednią pielęgnacje. Zrelaksuj się z koreańskim rytuałem piękna!Formuła maseczki powstała w oparciu o azjatycką recepturę NAENG-GAG.
Ekstrakt z aloesu przyniesie natychmiastowe ukojenie zmęczonej skórze. Złagodzi
podrażnienia i zapobiegnie przesuszeniu. Ogórek, lukrecja, zielona herbata,
orchidea, betaina, alantoina i rumianek zatroszczą się o komfort skóry i
dogłębną pielęgnację. Zadbają o relaksujące uczucie na skórze i odpowiednie
nawodnienie. Przyniosą cerze odświeżenie i odżywienie!

Skład (INCI): Aqua (Water), Glycerin, Butylene Glycol, Glycereth-26, Betaine,
Panthenol, Camellia Sinensis Leaf Extract, Xanthan Gum, Cucumis Sativus
(Cucumber) Fruit Extract, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Chamomilla Recutita
(Matricaria) Flower Extract, Phenoxyethanol, Carbomer, PEG-60 Hydrogenated
Castor Oil, Polysorbate 80, Phalaenopsis Amabilis Extract, Calanthe Discolor
Extract, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder, Artemisia Princeps Extract,
Allantoin, Dipotassium Glycyrrhizate, Disodium EDTA, Pinus Densiora Extract,
Cymbidium Kanran Extract, Salix Alba (Willow) Bark Extract, Parfum (Fragrance),
Glyceryl Acrylate/Acrylic Acid Copolymer, Propanediol, Sodium Hydroxide,
Linalool.
Sposób użycia: Maseczkę w formie płachty nałożyć na oczyszczoną twarz, lekko docisnąć.
Pozostawić na skórze 15-20 minut. Płachtę zdjąć a pozostałość maseczki
delikatnie wklepać lub usunąć wacikiem.W opakowaniu znajdowała się maska z białej bawełny, którą świetnie dała nałożyć się na twarz. Była bardzo dobrze nawilżona, ale w trakcie zabiegu nic z niej nie skapywało, ani nie ciekło. Maseczka miała taki przyjemny i świeży zapach, co tylko zabieg czyni bardziej przyjemny.
Po zalecanym czasie maseczkę zdjęłam, a resztki serum wklepałam w skórę. wszystko szybko się wchłonęło, a skóra nie kleiła się - co jest bardzo dużym plusem. Moja cera została bardzo dobrze nawilżona nie tylko na ten dzień, ale i na kolejne.
Maseczka spełniła swoje zadanie w 100% i jestem z niej zadowolona, oby pozostałe też u mnie się sprawdziły.
Ja to bym chciała zobaczyć ten twój zapas maseczek 🤪
OdpowiedzUsuńSuper, że jesteś zadowolona z tej maseczki :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam maseczki w płachcie, tej jednak jeszcze nie miałam. :)
OdpowiedzUsuńNie wiedziałam, że Eveline już maseczki robi. ;)
OdpowiedzUsuńsuper wpis, skusiłam się i ja na zakup. Bardzo lubię kosmetyki na bazie aloesu i ta maska też mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńużywam jej regularnie raz w tygodniu. Diobrze działa na moją wrazliwą skórę, fajnie ją uspokaja i łagodzi podrażnienia.
OdpowiedzUsuń