piątek, 30 lipca 2021

Maseczka z płachcie z kolagenem

Dobry wieczór 😀 witam się z Wami na półmetku wakacji, mam nadzieję, że odpoczywacie, a Ci którzy jeszcze nie byli na urlopie to jeszcze im się uda. Ponieważ mamy piątkowy wieczór zapraszam na recenzję maseczki - GLAMFOX rewitalizująca kolagenowa maska w płachcie

Opis ze strony Rossmann.pl - Rewitalizująca kolagenowa maska w płachcie przeznaczona do skóry przesuszonej i dojrzałej. Działa odmładzająco, dodając Twojej zmęczonej skórze witalności i wigoru. Tworzy nawilżającą warstwę na skórze, zabezpieczając ją przed przesuszeniem. Kolagen działa synergistycznie z argininą i wyciągami roślinnymi, ujędrniając zwiotczałą skórę i utrzymując jej elastyczność.

SKŁADNIKI AKTYWNE: ekstrakt ze śluzu ślimaka, ekstrakt z dyni zwyczajnej, ekstrakt z kolagenu, ekstrakt z grzyba Phellinus Linteus, kwas hialuronowy, hydrolizowany kolagen, ekstrakt z komórek macierzystych ryżu, ekstrakt z komórek macierzystych Neofinetia Falcata, ekstrakt z komórek macierzystych lotosu orzechodajnego, ekstrakt z komórek macierzystych Myrothamnus Flabellifolia, panthenol, arginina, alantoina.

Skład (INCI):
Aqua, Glycerin, 1,2-Hexanediol, Allantoin, Arginne, Butylene Glycol, Carbomer, Collagen Extract-960ppm, Cucurbita Pepo Fruit Extract, Disodium Edta, Ethylhexylglycerin, Glyceryl Polyacrylate, Hydrolyzed Collagen 10ppm, Hydroxyethylcellulose, Myrothamnus Flabellifolia Callus Culture Extract, Nelumbo Nucifera Callus Culture Extract, Neofinetia Falcata Callus Culture Extract, Oryza Sativa Callus Culture Extract, Panthenol, Parfum, Peg-60 Hydrogenated Castor Oil, Pentylene Glycol, Phellinus Linteus Extract, Snail Secretion, Filtrate Sodium Hyaluronate, Xanthan Gum, Phenoxyethanol, Limonene.
Sposób użycia jest bardzo prosty i pokazany na obrazkach:
Maseczka wykonana z białej bawełny jest dość gruba (nie ma obaw, ze rozerwiemy), ale jednocześnie mięciutka. Zapach mam bardzo przyjemny i taki lekko cytrynowy. Po nałożeniu na skórę maseczka bardzo dobrze się trzyma, nie ma mowy o odklejaniu się czy przesuwaniu.
Po zdjęciu maseczki resztki serum wklepałam w skórę, a ponieważ było tego dość dużo to skórę pozostała mokra. Po wyschnięciu pozostało lekkie klejenie się skóry (tak jak w poprzednich maskach tej firmy).
Skóra została dobrze nawilżona, przez cały dzień nie musiałam już stosować kremu (maseczkę zastosowałam rano, żeby lepiej zaobserwować jej działanie).
Czy jeszcze do niej wrócę? chyba nie, bo na rynku jest ciągle tyle nowych maseczek, które tez chcę wypróbować. A co Wy o niej sądzicie?

7 komentarzy:

  1. Lubię ekstrakt ze śluzem ślimaka ❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dziękuję za recenzjs. Lubie te składniki chętnie bym wyprobowala

    OdpowiedzUsuń
  3. Śluz ślimaka u mnie odpada, ale cieszę się że maska się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam działanie śluzu ślimaka, uratował moją skórę :) Tej maski nie miałam i po takie w płachcie rzadko sięgam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak jak pisałam ostatnio, nie pamiętam kiedy miałam maseczkę na twarzy. Czas to w końcu zmienić!
    Pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, że po tej maseczce skóra przez cały dzień była dobrze nawilżona.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy pozostawiony komentarz.
Bardzo proszę szanuj moją pracę i nie zostawiaj żadnych linków. Komentarze z pozostawionymi linkami będę usuwane.