czwartek, 12 września 2019

Plastry na pięty

Hejka :) zachęcona dobrymi efektami nawilżenia stóp maseczką SHEFOOT, po kilku dniach (chyba dokładnie coś koło dwóch tygodni nadal efekt się utrzymywał) od zastosowania maseczki zastosowałam plastry kosmetyczne na zrogowaciałe pięty. W opakowaniu jest sześć plastrów, więc po trzy zabiegi na każdą piętę.
Opis:
Plastry nasączone PAPAIN - naturalnym ekstraktem z papai, który stymuluje proces regeneracji naskórka. W połączeniu z innymi naturalnymi składnikami nawilżającymi, takimi jak mocznik, prowitamina B5 i magnez, skutecznie zatrzymują wodę w głębszych warstwach naskórka i dostarczają składników odżywczych, pozostawiając skórę pięt miękką, gładką i elastyczną. Efekty zależą od intensywności zrogowacenia, niekiedy pierwsze efekty widać po jednym zastosowaniu (12 godzin), ale zazwyczaj są one wyraźnie widoczne po kilku dniach regularnego stosowania plastrów.
Składniki aktywne:
Skład (INCI):
Acrylates Copolymer, Glycerin, Papain, Urea, Calcium Pantothenate, Proline, Alanine, Serine, Aloe Babadensis Extract, Xanthan Gum, Caprylyl Glycol, Magnesium Lactate, Potassium Lactate, Magnesium Chloride, Sodium Citrate, Ethylexylglycerin.
Sposób użycia - plaster należy nałożyć na piętę na 12 godzin, na dzień lub na noc.
Zgodnie z sugestią producenta plastry naklejałam na noc, przez trzy kolejne wieczory.
 Po wyjęciu z opakowania plastry bez najmniejszych problemów przyklejały się do pięt i pozostawały tam przez cała noc.

Rano bez problemu plastry odklejałam od pięt i nie pozostawał na piętach nawet ślad kleju. Niestety nie było efektu WOW! po zastosowaniu tych plastrów, a szkoda, bo myślałam, ze będzie to świetnie uzupełnienie maseczki wcześniej stosowanej. Moja sucha i zrogowaciała skóra na piętach niestety nie zrobiła się mięciutka. 
U mnie ten produkt się nie sprawdziła. Ciekawa jestem czy u Was te plastry zdały egzamin?
Kochani czekam na Wasze komentarze. 

9 komentarzy:

  1. szkoda że nie zadziałały:( miałam nadzieję że jak się sprawdzą u Ciebie to je kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja polecę plastry L'biotica
      u mnie się sprawdziły
      https://bogusiabloguje.blogspot.com/2018/08/plastry-na-suche-i-popekane-piety.html

      Usuń
  2. Szkoda, że plastry się nie sprawdziły :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że nie działają, bo idea jest bardzo fajna!

    OdpowiedzUsuń
  4. nie mialam pojecia, ze cos takiego istnieje, szkoda ze sie jednak nie sprawdzily ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam i dla mnie też były niewypałem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że takie słabe, widziałam w nich potencjał :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda że się nie sprawdziły:))ja mam wielki problem z piętami niestety.Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. To chyba jakaś nowość..szkoda tylko, że nie powaliła działaniem.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy pozostawiony komentarz.
Bardzo proszę szanuj moją pracę i nie zostawiaj żadnych linków. Komentarze z pozostawionymi linkami będę usuwane.