Cześć 😁 moja skóra wymaga ciągłego nawilżania, dlatego bardzo się ucieszyłam jak od Turkusoowej otrzymałam balsam do ciała z olejkami Balea Creme-Öl Balsam
Do codziennej pielęgnacji i aksamitnej skóry: Balea Soft-Oil Balsam pielęgnuje zestresowaną i suchą skórę dzięki bogatej formule. Formuła pielęgnacyjna zawiera witaminę E i alantoinę oraz wybrane olejki z migdałów, soi i słonecznika. Chroni i koi skórę, dostarcza jej cennego nawilżenia i sprawia, że jest szczególnie elastyczna i miękka w dotyku. Balsam szybko się wchłania i pozostawia cudownie jedwabistą skórę.
Skład (INCI): Aqua, Ethylhexyl Stearate, Helianthus Annuus Hybrid Oil, Isopropyl Palmitate, Glycerin, Glycine Soja Oil, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Tocopherol, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Parfum, Carbomer, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Ethylhexylglycerin, Benzyl Alcohol, Linalool, Hexyl Cinnamal, Citronellol, Benzyl Salicylate, Alpha-Isomethyl Ionone, Limonene, Sodium Hydroxide
Balsam bardzo dobrze rozprowadza się na skórze i pozostawia lekki film. Niestety nie wchłania się do końca w skórę i po założeniu piżamy część specyfiku wchłania się w piżamę. w wielu przypadkach jestem w stanie wybaczyć taki efekt, ale pod warunkiem, że produkt świetnie odżywia i nawilża skórę. W przypadku tego balsamu jest pół na pół, bo owszem skóra po nałożeniu jest dobrze nawilżona, a właściwie naolejowana (bo ten balsam ma w sobie bardzo dużo olejków i jego konsystencja nie jest typowa jak dla balsamu, ale jest dużo tłustsza), ale na drugi dzień brak już tego efektu. Trochę szkoda, no ale i tak balsam zużyłam do końca.
W sumie z Balea uwielbiam żele pod prysznic bo cudownie pachną, o balsamach do ciała słyszałam, że szału nie robią i jak na razie jestem skłonna podpisać się pod tym zdaniem. Sama ich jakoś nie kupuję. Z produktów Balea jeszcze bardzo lubię szampon i odżywkę z granatem do włosów farbowanych, u mnie się super spisują te produkty.
produktu nie znam, ale nie czuję się zachęcona do zakupu :)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję że w tym orku uda się odwiedzić jeszcze DM i pewnie już balsamy będę omijać z daleka :D
OdpowiedzUsuńSzkoda, że balsamy do ciała z tej firmy szału nie robią.
OdpowiedzUsuńwłaśnie też słyszałam o tych fantastycznych zapachach, ale jak widać powinni skupić się na jednej rzeczy, bo inne wychodzą im trochę nijako
OdpowiedzUsuńJa też lubię żele z Balea, miałam raz mazidełko, ale nie zrobiło ono na mnie na tyle dobrego wrażenia bym ponownie po niego siegneła.
OdpowiedzUsuńFirma oferuje sporo produktów, ale na balsam raczej się nie skuszę.
UsuńJa generalnie w ogóle nie przepadam za balsamami do ciała :/ Niby są jakieś w domu, ale nie mogę się do nich przekonać za bardzo :/ Więc obawiam się, że prezentowany przez ciebie produkt, raczej u mnie by się nie sprawdził :/
OdpowiedzUsuńdawno nie miałam kosmetyków balea, też mam słabość do ich żeli ale nie zamawiam online, poczekam aż dm wejdzie do polski. szkoda, że balsam nie okazał się lepszy
OdpowiedzUsuńZ tej firmy jeszcze nie miałam balsamów ani innych kosmetyków.
OdpowiedzUsuńPrawdopodobnie nie miałam jeszcze przyjemności używać produktów z marki Balea. Z tego co czytam to wiele z nich by mi się spodobało ze względu właśnie na zapach.
OdpowiedzUsuń