piątek, 12 marca 2021

Maseczka PIXI z kolagenem

Dobry wieczór 😁 wreszcie przyszedł czas na moją opinię o maseczkach PIXI -PLUMP COLLAGEN BOOST

Na stronie Sephora.pl o produkcie możemy przeczytać - Trzy maseczki do twarzy, które dzięki zawartym w sobie ekstraktom odmładzającym są idealnym dopełnieniem rutyny pielęgnacyjnej.
Nasączone formułą z botanicznym kolagenem i peptydami, te maski leczą lata w minuty. Pomagają nawilżać skórę i zapewniać jej zdrowy wygląd, poprawiając jednocześnie jej elastyczność i napięcie.

Na stronie Lookfantastic czytamy - Przywróć blask skóry dzięki masce w płachcie PIXI PLUMP Collagen Boost; Opakowanie wypełniających skórę maseczek w płachcie z mikrofibry, wzbogaconych skoncentrowanymi fachowo dobranymi składnikami, które zapewniają promienną cerę. Przylegająca do konturów twarzy w celu maksymalnego wchłaniania na całej powierzchni, maseczka rozświetlająca nasyca skórę mocą wzmacniającego elastyczność fitokolagenu i silnych przeciwutleniaczy, które działają razem, aby chronić i ujędrniać, zapewniając młodzieńczy i zdrowy wygląd.

Skład (INCI):
Aqua/Water/Eau, Glycerin, Glycereth-26, Dipropylene Glycol, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Sodium Hyaluronate, Copper Tripeptide-1, Palmitoyl Pentapeptide-4, Acetyl Hexapeptide-8, Camellia Sinensis Leaf Extract, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Extract, Red Ginseng Extract, Aloe Arborescens Leaf Extract, Morus Alba Bark Extract, Coix Lacryma-Jobi Ma-yuen Seed Extract, Cucumis Sativus (Cucumber) Extract, Tremella Fuciformis (Mushroom) Extract, Paeonia Lactiflora Root Extract, Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract, Polygonum Multiflorum Root Extract, Phellinus Linteus Extract, Morus Alba Bark Extract, Sophora Flavescens Root Extract, Cimicifuga Racemosa Root Extract, Sesamum Indicum (Sesame) Seed Extract, Angelica Gigas Root Extract, Scutellaria Baicalensis Root Extract, Tocopheryl Acetate, Adenosine, Illicium Verum (Anise) Fruit Extract, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Carbomer, Tromethamine, Xanthan Gum, Polysorbate 80, Glyceryl Stearate, Betaine, Ethyl Hexanediol, Propanediol, Caprylyl Glycol, Ethylhexylglycerin, Butylene Glycol, 1,2-Hexanediol, Disodium EDTA.
Sposób użycia - mimo, że produkt został kupiony w polskim sklepie, mało informacji jest po polsku.
Maseczki mają opakowania w charakterystycznym, dla tych kosmetyków, jasno zielonym kolorze.
W kartoniku znajdują się 3 maseczki, każda w osobnej saszetce. Po wyjęciu z saszetki mamy maseczkę z mikrofibry w białym kolorze, która ma bardzo dobrze wycięte otwory. Dobrze dostosowane do mojej twarzy.
Po nałożeniu na twarz, maseczkę trzymałam  trochę dłużej niż zalecane 15 minut (około 20 minut). Z maseczki, mimo bardzo dobrego nasączenia, w trakcie zabiegu nic nie skapuje. Zresztą maseczka nie jest zanurzona w typowym wodnym serum, ale w substancji bardziej kremowej 😍 z czego oczywiście bardzo się ucieszyłam.
Po zdjęciu maseczki skóra była bardzo dobrze nawilżona przez cały dzień (tradycyjnie maseczkę zastosowałam rano). Zauważyłam również lepsze ujędrnienie, zmniejszenie porów oraz rozświetlenie mojej cery. Z maseczek jestem bardzo zadowolona i już szukam w sklepach, żeby kupić je ponownie, ale oczywiście w jakiejś dobrej cenie.

11 komentarzy:

  1. Nie pamiętam czy akurat te maseczki miałam, ale bardzo je lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że je lubiłaś. Zadowolony klient to najlepsza rekomendacja dla firmy.

      Usuń
  2. Super, że jesteś bardzo zadowolona z tych maseczek, ja jeszcze ich nie znam i nie miałam :) Może dziś na wieczór zrobię sobie maseczkę? To dobry pomysł! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie używałam tych masek, ostatnio serwuję sobie glinki przed kąpielą na wieczór.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobrze, że po nałożeniu maseczki na twarz nic z niej nie skapuje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam maseczki płachotwe. Moja cera zawsze wygląda po nich rewelacyjnie i jest mega nawilżona i odżywiona. Tych z PIXI nie znami i nawet nie wiedziałam, że marka ma taki produkt.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię maseczki, ale jakoś nigdy nie miałam okazji korzystać z takich w płachcie. Muszę sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pixi to szturmem wchodzi na nasz rynek. Coraz częściej, widuje ich kosmetyki i nawet, ostatnio kupiła. Sobie jeden w tkmaxie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię jak tego typu maseczki są dobrze nasączone, wtedy dla skóry to prawdziwe spa w nawilżeniu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze, że nic z niej nie skapuje, bo takie lubię najbardziej. Denerwują mnie maseczki, z których aż po szyi cieknie serum. Dla mnie to za dużo, choć wtedy wcieram w inne części ciała.

    OdpowiedzUsuń
  10. Całe stulecia nie miałam już na sobie maseczki w płachcie! Przez ostatnie miesiące stawiałam raczej na produkty "wielokrotnego użytku" - jak maski Uzdrovisca :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy pozostawiony komentarz.
Bardzo proszę szanuj moją pracę i nie zostawiaj żadnych linków. Komentarze z pozostawionymi linkami będę usuwane.