Maseczki w płachcie:
- Platyna Maska odżywcza do twarzy CONNY
- Śluz ślimaka maska regenerująca do twarzy CONNY
- Maseczka na bawełnianej płachcie z ekstraktem z ogórka, Pure Essence, Holika Holika
- Płukanka do włosów - Ocet Malinowy z Yves Rocher
- Equilibra szampon wzmacniający z aloesem przeciw wypadaniu włosów - próbka (chętnie wypróbuję większe opakowanie)
- Alterra szampon do włosów dodający objętości, Bio Papaja i Bio Bambus
- Equilibra szampon ochronny z arganem
- Avon Senses mydło w płynie Winter treasure
- Biolove żel pod prysznic smoczy owoc
- Avon płyn do kąpieli - jabłko z cynamonem
- Peeling malinowy Fresh&Natural
- Tusz do rzęs Maybelline The Colossal BIG SHOT
- Krem Dermedic OILAGE Anti-Ageing
- Yoskine - krem do twarzy - próbka
Znacie któryś z tych produktów, jak się sprawdziły u Was?
Bardzo dobrze wspominam peeling malinowy :)
OdpowiedzUsuńja też :)
OdpowiedzUsuńmiałam tą płukankę octową z YR, ale w sumie sama nie wiem czy cokolwiek mi dawała :D
OdpowiedzUsuńwłaśnie mam ten szampon z Alterry i na razie jest całkiem dobrze :D
OdpowiedzUsuńMiałam tę malinową płukankę YR, ale u mnie ona cudów nie działa.
OdpowiedzUsuńNie miałam nic z tych produktów,ale są interesujące;)
OdpowiedzUsuńOcet Malinowy z Yves Rocher mam jeszcze nie używałam
OdpowiedzUsuńU mnie też wpis ze zużyciami w przygotowaniu :)
OdpowiedzUsuńNie miałam żadnego z tych produktów, muszę wypróbować w końcu coś Alterry :)
OdpowiedzUsuńFajne denko! Nie używałam, żadnego z tych kosmetyków ale chciałabym spróbować szamponu Alterra i masek do twarzy.
OdpowiedzUsuńTrochę tego zużyłaś:))miałam taki płyn z pingwinkiem:))Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńSzampony Alterry bardzo lubię.
OdpowiedzUsuńJa w lutym zużyłam niewiele kosmetyków - a jeszcze mąż utrudnia mi pracę, bo jak zobaczy coś zużytego to od razu wyrzuca, mimo tego, że staram się chować tak, żeby nie rzucało się w oczy i tego nie znalazł;p
OdpowiedzUsuńoj to nie fajnie, chociaż ja też muszę pilnować żeby wszystko odkładać
UsuńŻadnego nie miałam :O
OdpowiedzUsuńChyba nie miałam żadnego z tych produktów :)
OdpowiedzUsuńMiałam tusz i szampon Alterra :)
OdpowiedzUsuńDołączam do obserwatorów ;)
Witam :)
UsuńLubię maseczki w płachcie z Holika holika😀
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie dużo podsumowania kosmetyków, znam niektóre z nich, ale korci mnie ta substancja ,, śluz ze ślimaka" zastanawia mnie szczerze co to jest :D Bardzo fajny blog, zapraszam do siebie, bloga dodaję do obserwowanych.
OdpowiedzUsuńhttp://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/03/seryjne-zabojczynie-tori-telefer.html
Znam maseczkę ogórkową - była przyjemna, ale bez szału, a żel biolove i szampon alterra miałam w innych wersjach :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam kosmetyki Equilibra <3
OdpowiedzUsuńZnam tylko szampon Alterry i ogólnie je wszystkie lubiłam :P Zaraz sobie poszukam u Ciebie infor o Dermedic, bo nie kojarzę, a mnie korci :P
OdpowiedzUsuńMalinowa płukanka to fajny dodatek, uwielbiałam ten zapach:)
OdpowiedzUsuńNawet polubiłam maseczki Conny, za to ta seria Holika Holika spodobała mi się bardzo :)
OdpowiedzUsuń