Opis:
Skład maseczki:Holika Holika Pure Essence Mask Sheet to kolekcja 10 maseczek na bawełnianej płachcie z pielęgnującymi ekstraktami z roślin i owoców. Materiał maseczki jest cienki, idealnie dopasowuje się do zakamarków na twarzy. Ponadto jest bogato nasączony płynem maseczki. Maseczki znakomicie poprawiają wygląd cery i sprawiają, że jest ona bardziej nawilżona i ujędrniona.Holika Holika Pure Essence Mask Sheet-Cucumber - Maseczka na bawełnianej płachcie z ekstraktem z ogórka. Działa odświeżająco, łagodząco i kojąco.
- Ogórek posiada właściwości rewitalizujące skórę, odpręża skórę i zmniejsza opuchliznę na twarzy. Zawiera wiele witamin i składników mineralnych dlatego też pomaga nawodnić skórę i działa przeciwzmarszczkowo
- Maseczka oczyszcza, tonizuje oraz rozjaśnia skórę
Water, glycerin, dipropylene glycol , betaine, polyglyceryl-10 laurate, butylene glycol, centella asiatica extract, paeonia suffruticosa root extract, 1,2-hexanediol, allantoin , panthenol , chamomilla recutita (matricaria) flower extract, cucumis sativus (cucumber) fruit extract , arginine, carbomer, glyceryl caprylate, xanthan gum, ethylhexylglycerin, aloe barbadensis leaf extract, aniba rosaeodora (rosewood) wood oil , viola tricolor extract, lavandula angustifolia (lavender) flower extract, centaurea cyanus flower extract, disodium edta
Sposób użycia: Otworzyć opakowanie delikatnie wyjmując materiał nasączony maseczką. Rozłożyć materiał, a następnie nałożyć na całą twarz. Maseczkę usunąć po 15-20 minutach wklepując nadmiar płynu w skórę.
Płachta jest koloru białego, ma bardzo przyjemny i delikatny zapach (nie pachnie ogórkiem) i jest bardzo dobrze nasączona. Bardzo łatwo ją nałożyć, ale trzeba uważać, bo jest bardzo cienka i delikatna, dobrze się trzyma i jest dobrze dopasowana do mojej twarzy. Mimo porządnego nasączenia nic z niej nie kapie w trakcie zabiegu. Po upływie 20 minut zdjęłam maseczkę z twarzy, a pozostałość płynu dobrze wklepałam.
Twarz po wklepaniu płynu z początku trochę się kleiła, ale po godzinie nie pozostało już po klejeniu żadnego śladu. Na noc już nie zastosowałam żadnego kremu, gdyż uważałam to za nie potrzebne.
Cera ewidentnie została rozjaśniona, dobrze nawilżona i zrelaksowana.
Bardzo istotną sprawą jest też to, że maseczka mnie nie uczuliła, ani nie podrażniła.
Zapraszam do komentowania. Odwiedzam wszystkich komentujących, a jak zainteresowało Cię to co piszę to zapraszam do obserwowania.
Nie znam tej maseczki, ale mam żel aloesowy z tej firmy i jestem w nim zakochana, więc na pewno maseczka jest tak samo dobra jak ten żel, pozdrawiam ;)
OdpowiedzUsuńOgórki,aloesy to coś co lubię,świetnie nawilżają i orzeźwiają :) Tej jeszcze nie miałam :)
OdpowiedzUsuńNie mam tej maseczki, ale gdybym miała okazję to pewnie bym kupiła, bo lubię maski rozjaśniające.
OdpowiedzUsuńJak dorwę gdzieś to chętnie przetestuję :)
OdpowiedzUsuńnie znam tej maseczki, ale widzę, że u Ciebie jeszcze czuć święta:D
OdpowiedzUsuńNie ma jak ogóreczki:))Pozdrawiam serdecznie:))
OdpowiedzUsuńNiedawno też jej używałam :) Sama nie jestem fanką masek w płacie - w większości nie widzę po nich jakiś super efektów. Ta była przyjemna, ale nadal bez efektu wow ;)
OdpowiedzUsuńWreszcie użyłam pierwszej maski w płachcie chyba czuję tego bluesa 😊 Moja również była marki Holika Holika tylko nie z ogorkiem, a z witaminą C 😊
OdpowiedzUsuńWidać, że daje przyjemne odczucia :)
OdpowiedzUsuńMuszę ją koniecznie wypróbować :)
OdpowiedzUsuńEfekty takie jak lubię :) Chyba jej jeszcze nie używałam :P
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa tej maseczki:)
OdpowiedzUsuń