Cześć 😁 czerwiec nieubłagalnie zbliża się do końca, ale dla wielu z was to czas radosny, bo właśnie zaczynają się wakacje i czas wyjazdów wakacyjnych i urlopowych. Na okres wiosenny do demakijażu otworzyłam Mus do mycia twarzy KRÓLICZKA KIWI I WINOGRONA LaQ. Produkt się skończył, więc czas na recenzję.
Opis pochodzi ze strony Allegro, gdzie kupiłam ten mus - Lekki, rewitalizujący mus do mycia twarzy oczyści
Twoją skórę bez jej przesuszenia i zaburzenia jej naturalnego pH.
Dodatek oleju z pestek arbuza, kompleksu witamin i ekstraktu z kiwi i winogron odżywi skórę i pozostawi ją jedwabiście gładką.
Idealnie sprawdzi się w codziennej pielęgnacji każdego typu cery.
Skład (INCI): Glycerin, Aqua, Sorbitol, Sodium
Lauroyl Isethionate, Disodium Lauryl Sulfosuccinate, Sodium Chloride, Citrullus
Vulgaris Seed Oil, Vitis Vinifera Fruit Extract, Actinidia Chinensis Fruit
Extract, Niacinamide, Calcium Pantothenate, Sodium Ascorbyl Phosphate,
Tocopheryl Acetate, Pyridoxine HCl, Maltodextrin, Levulinic Acid, Sodium Starch
Octenylsuccinate, Silica, Sodium Gluconate, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate,
Parfum, Cl 42090, Cl 19140.
Opakowanie to słoiczek wykonany z przezroczystego plastiku oklejonego dużą, barwną naklejką, na której wypisane są wszystkie niezbędne informacje o danym produkcie. Nakrętka jest aluminiowa. Pod nakrętką mamy jeszcze zabezpieczający dekielek. Na nakrętce jest naklejka z uroczym obrazkiem 😁.Mus jest jasnozielonego koloru i super puszystej konsystencji, zapach tego produktu jest bardzo fajny orzeźwiający i czuć w nim winogrona. Ale nie pobije to niestety zapachu musu pralinkowego.Produkt jest bardzo wydajny, bo już niewielka jego ilość wystarczy do dobrego oczyszczenia skóry. Odrobinę musu biorę na dłonie zwilżone wodą spieniam i myję twarz. Muszę przyznać, że ta odrobina wystarczy do dobrego oczyszczenia skóry. Bardzo dobrze zmywa też tusz, bez uprzedniego demakijażu, nie pozostawiając śladów, ani nie tworząc efektu pandy.Świetny produkt, mam nadzieję, że pozostałe musy, które kupiłam będą równie fajne.
Tego nie miałam, ale czuję, że zapachowo by mi bardziej podszedł niż pralinka :)
OdpowiedzUsuńZaciekawił mnie ten mus, chętnie wypróbuję :)
OdpowiedzUsuńWidzę, że fajny jest. Ja polubiłam wersję peelingującą :)
OdpowiedzUsuńNa winogronowy mus do mycia twarzy zawsze warto się skusić.
OdpowiedzUsuń