środa, 1 czerwca 2022

Lawendowa maseczka do stóp

Cześć 😁 z pogodą tej wiosny to mamy istny rollercoaster. Zmienia się bardzo często i bardzo szybko, raz mamy upały, a za moment dosłownie leje deszcz i jest zimno. Nie sprzyja to zakładaniu sandałów i wystawianiu stóp na widok publiczny, ale należy zadbać o stopy minio to. Ja nie ukrywam, że po maseczki sięgam bardzo rzadko, ale ponieważ mam kilka w zapasie postanowiłam przed latem nadrobić zaległości i dlatego dziś recenzja Mascot Europe BV FOOT MASK - maska do stóp z masłem shea i witaminą E.

Opis z opakowania - Maska do stóp -nawilża i zmiękcza stopy. Z masłem shea i witaminą E.
Skład (INCI):
Sposób użycia: jest opisany, ale również pokazany na obrazkach.
Wewnątrz aluminiowej saszetki znajdowała się para, połączonych ze sobą skarpet. Wewnątrz których było kremowe serum.
Skarpety udało mi się rozerwać, nie musiałam użyć do tego nożyczek, chociaż jest to zalecane przez producenta.
Foliowe skarpety wewnątrz wyłożone są cieniutką fizeliną,  wewnątrz której jest kremowe serum.
Nie lubię zapachu lawendy w kosmetykach, no po prostu jej nie znoszę, ale musze przyznać, że tym razem dałam radę i maseczkę zastosowałam.
Mam standardowy rozmiar stopy i dla mnie te skarpetki była takie "akurat" chociaż mogłyby być ciut większe, ale nie wyobrażam sobie osoby, który ma rozmiar buta o 2 cm większy ode mnie, bo wg mnie te skarpety będą za krótkie.
Po nałożeniu skarpet, zakleiła je specjalnym przylepcem i tu moje WOW!!! Ten przylepiec trzyma super, skarpetki się nie odklejały co chwila, w ogóle się nie odkleiły przez cały czas zabiegu, czyli 20 minut (no dobra, zaczytałam się i trzymałam je 30 minut). Po nałożeniu skarpet stopy masowała przez nie, żeby serum lepiej rozprowadzić na stopy.
Po zdjęciu maseczki resztki serum wmasowałam w skórę sto i nałożyłam bawełniane skarpetki do spania, bo maseczkę zastosowałam przed snem.
Zaraz po zdjęciu maseczki mogę powiedzieć, ze skóra była świetnie nawilżona, odżywiona i mięciutka. Rano potwierdziłam moją obserwację skóra była super mięciutka i nawilżona. W dodatku miejsca, które wcześniej były szorstkie też zostały zmiękczone i wygładzone. Efekt nawilżenia utrzymywał się przez kolejne dni.
Generalnie super produkt i chętnie wrócę do niego, mimo tego zapachu. Ale że to produkt do stóp, to zapach lawendy aż tak mi nie przeszkadzał.
Stosujecie regularnie maseczki do stóp? Dajcie znać w komentarzach.

3 komentarze:

  1. Uwielbiam zapach lawendy w kosmetykach 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja miałam awokado i dla mnie te skarpety są za małe ;) jedna jakoś weszła, ale druga pękła przy nakładaniu. Poza tym palce miałam ściśnięte, bardzo niekomfortowe to było, więc więcej tam nie eksperymentuje ;) choć chciałam ta lawendę, bo lubię, ale jej nie było, mogłam od razu dwie kupić, jak kupowałam Tobie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy pozostawiony komentarz.
Bardzo proszę szanuj moją pracę i nie zostawiaj żadnych linków. Komentarze z pozostawionymi linkami będę usuwane.