Dobry wieczór 😁 tym razem maseczka nie w płachcie, ale kremowa, którą znalazłam w ECO BOX'ie od BeGlossy - Maseczka do twarzy regeneracja odżywienie Healthy Food for Skin marki DERMAGLIN.
Informacja ze strony BeGlossy - Maseczka do twarzy regeneracja odżywienie Healthy Food for Skin marki DERMAGLIN, jest utworzona na bazie zielonej glinki kambryjskiej i hydrolatu z rozmarynu i tymianku. Produkt poprawia kondycję skóry, wygładza i rewitalizuje, a co więcej dostarcza cennych składników odżywczych.
Kambryjska glinka jest genetycznie najstarszą na ziemi skałą osadową powstałą na skutek „kambryjskiej biologicznej wielkiej eksplozji” 570 mln lat temu. Zachowała cenny skład i właściwości w niezmienionej postaci, dzięki nałożeniu się płyt tektonicznych. Glinkę uważa się od wieków jako „katalizator procesów zdrowienia” i nie da się jej zastąpić żadnym syntetykiem. Maseczka nadaje skórze ładnego, zdrowego wyglądu, a skóra jest odżywiona i zregenerowana.Sposób użycia oraz Skład (INCI):
Kaolin Clay, Aqua, Rosmarinus Officinalis Leaf Water, Thymus Vulgaris Leaf Water, Dehydroacetic Acid
Po otwarciu saszetki mamy maseczkę kremową w kolorze ciemnej, takiej szarej zieleni. Po nałożeniu na twarz wygląda się trochę jak ufoludek.
Maseczka bardzo dobrze się nakłada na twarz. Po nałożeniu musiałam ją co jakiś czas spryskiwać, żeby nie zastygła, ale nawet podobało mi się to. Po zalecanym czasie, 20 minut, maseczkę zmyłam ciepła wodą.
Po zastosowaniu tej kremowej maseczki z glinką moja skóra była bardzo fajnie oczyszczona, miękka i gładka. Maseczka nie wysuszyła jej, z czego się bardzo cieszę, bo mam skłonności do przesuszania skóry.
Opakowanie wystarczyło mi na dwa użycia, w tym celu saszetka była podzielona od razu na pół, dzięki czemu nie musimy szybko zużywać drugiej części.
Zazwyczaj wybieram maseczki w płachcie, bo jest z nimi mniej roboty, ale od czasu do czasu fajnie jest sięgnąć coś innego.
Z tej maski jestem bardzo zadowolona.
Bardzo dobrze, że jesteś zadowolona z tej maseczki, to na pewno świetna rekomendacja także dla tych, którzy zastanawiają się nad jej użyciem.
OdpowiedzUsuńUwielbiam maseczki glinkowe :). Najczęściej sama je mieszam, choć w te bardziej leniwe dni, przydałaby się taka saszetka, a i skład ma fajny, co wcale nie jest takie częste w przypadku gotowych maseczek glinkowych :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam dodawać maseczki z glinek do pielęgnacji mojej cery. Kiedyś sama kręciłam sobie takie maski, a żeby szybko nie zastygały mieszałam je z mlekiem lub jogutrem.
OdpowiedzUsuńKocham wszelakiego rodzaju glinki i maseczki. Nie używam już żadnych pell off a regularne stosowanie glinek poprawiło kondycję mojej skóry. Chętnie wypróbuję i też te wersję. Dobrze że spryskiwalas wodą :)
OdpowiedzUsuńwłaśnie o takiej maseczce ostatnio myślałam. Moja skóra niby już dojrzała, a ostatnio płata mi straszne figle i mam zamiar się za nią wziąć :-)
OdpowiedzUsuńMaseczki z glinką naprawdę wyjątkowo dość często u mnie goszczą. Jakoś tak sobie upodobałam szczególnie, nawet nie wiem dlaczego
OdpowiedzUsuńDawniej też korzystałam z takich maseczek, jednak konsystencja mi nie za bardzo odpowiada ;) Jednak wolę stosować te w płachcie ;) Jakoś bardziej je wolę ;)
OdpowiedzUsuń