Cześć 😁 nie wiem jak u was idzie zużywanie przeróżnych kremów czy balsamów do ciała, ale ja zużywam moje zapasy bardzo pomału. Pewnie jakbym smarowała ciało codziennie, a najlepiej dwa razy dziennie to było by super zużycie, no ale nic w tym temacie nie zmienię. Dlatego dziś zapraszam na recenzję produktu, który kupiłam w zeszłym roku latem - Neutrogen Hydro Boost - Aksamitny mus do ciała

Aksamitny mus do ciała
Neutrogena® Hydro Boost® powstał w oparciu o wiedzę wykorzystywaną w
pielęgnacji twarzy, by zapewnić skórze Twojego ciała intensywne nawodnienie i
pozostawić ją miękką i gładką.
Orzeźwiająca, lekka formuła o aksamitnej konsystencji natychmiastowo
się wchłania. Zawiera kwas hialuronowy, wyjątkowy składnik nawilżający, który
ma zdolność do zatrzymywania wody w ilości tysiąckrotnie przewyższającej jego
wagę.
Dzięki jego działaniu, formuła natychmiast gasi pragnienie skóry i
zapewnia jej długotrwałe nawodnienie, uwalniając je stopniowo, dokładnie wtedy,
kiedy Twoja skóra tego potrzebuje.
Skład (INCI): Aqua, Glycerin, Isopropyl Palmitate, Petrolatum, Cetyl Alcohol, Dimethicone, Sodium Hyaluronate, Ethylhexylglycerin, Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate, Sodium Acrylates Crosspolymer-2, Carbomer, Xanthan Gum, Tocopherol, Phenoxyethanol, Parfum, CI 42090.
Mus za opakowanie ma plastikowe pudełeczko w kolorze blue z biała nakrętką. Pod pokrywką znajduje się folia zabezpieczająca, która informuje nas o ty, że produkt nie był w sklepie otwierany i macany 😁Mus jest w kolorze błękitnym, ma bardzo delikatny i przyjemny zapach, a jego konsystencja nie jest zbita (jakby można było wywnioskować z tego zdjęcia), ale bardzo przyjemna i mięciutka.
Po nałożeniu na skórę pięknie się rozsmarowuje i naprawdę szybko wchłania (przynajmniej w moim przypadku).Po nasmarowaniu tym musem moja skóra była mięciutka, gładziutka, fajnie aksamitna i dobrze nawilżona. Naprawdę ten krem spisał się bardzo dobrze. Po nasmarowaniu można szybko nakładać piżamkę.Cieszę się, że go kupiłam i całkiem możliwe, że jeszcze go kiedyś kupię, ale póki co wyciągam kolejny z zapasów.
Znacie ten produkt Neutrogena?
Ja również mam podobny problem z tym aby codziennie używać balsamów do ciała. :( Więc idzie to u mnie bardzo powoli. :D A jeżeli chodzi o Neutrogene to ogólnie lubię ich produkty. Ale jeszcze tego musu do ciała nie używałam. :)
OdpowiedzUsuńNie znam tego musu :)
OdpowiedzUsuńWygląda bardzo przyjemnie, jednak przez wazelinę w składzie, na mojej skórze odpada :)
OdpowiedzUsuńFajnie się u Ciebie sprawdził, ja dawno nie miałam ich produktów, kiedyś kupowałam, ale jakoś aktualnie nie jest nam po drodze :)
OdpowiedzUsuńJ go kupiłam ponad rok temu haha i właśnie go wyjęłam, a raczej w końcu ;) bo właśnie dwa balsamy zobaczyły dno ;) mam nadzieje, ze też będę zadowolona :)
OdpowiedzUsuńJa miałam go kilka lat wstecz, ale rozczarował mnie. Ta konsystencja u mnie się mazała i rolowała..
OdpowiedzUsuńMam w zapasach krem do rąk z tej serii, mam nadzieję że się u mnie sprawdzi :D
OdpowiedzUsuń