Cześć 😁 ponieważ mój peeling do twarzy od Bielenda Professional dobija dna, nad czym bardzo ubolewam, najwyższy przyszedł czas na recenzje tego produktu, a mowa o Supremelab Barrier Renew Łagodny peeling drobnoziarnisty
W składzie produktu znajdziemy:
- Drobinki peelingujące z Celulozy drzewnej oraz Łupiny kokosa;
- Olej Konopny - intensywnie odżywia, regeneruje i nawilża skórę;
- Niacynamid - normalizuje, wzmacnia barierę hydrolipidową, koi, łagodzi stany zapalne;
- Glukoza;
- Witamina E;
- Olej z orzechów brazylijskich;
- Olej awokado - naturalny filtr UV, bogate źródło witamin, nienasyconych kwasów tłuszczowych i przeciwutleniaczy, wykazuje całkowitą biozgodność ze skórą ludzką, posiada wyjątkowe właściwości regenerujące i zmiękczające. Skutecznie zapobiega utracie wody z naskórka i jednocześnie głęboko go nawilża;
- Olej z czarnej porzeczki - wzmacnia barierę lipidową naskórka, nawilża, uelastycznia i regeneruje. Działa antyoksydacyjnie, pomaga zwalczać wolne rodniki. Działa przeciwzapalnie, antyalergicznie i gojąco;
- Olej babassu - zmiękcza skórę, czyni ją delikatną i zabezpiecza przed działaniem niekorzystnych czynników zewnętrznych;
- Kwas glikolowy - posiada silne właściwości złuszczające, eliminuje zaskórniki, pozwala zmniejszyć przerośniętą warstwę rogową naskórka. Ponadto stosowany jest w kosmetyce w celach zwiększenia syntezy kolagenu, elastyny oraz glikozaminoglikanów. Wzmagając przepuszczalność naskórka wspomaga proces penetracji czynników depigmentacyjnych i witamin.
Aqua (water), Propanediol, Squalane, Cellulose Acetate, Caprylic/capric Triglyceride, Orbignya Oleifera (Babassu) Seed Oil, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Persea Gratissima (avocado) Oil, Polyglyceryl-6 Stearate, Glycerin, Bertholletia Excels Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Glucose, Cocos Nucifera (Coconut) Shell Powder, Niacinamide, Cannabis Sativa (hemp) Seed Oil, Ribes Nigrum (Black Currant) Seed Oil, Allantoin, Vegetable Oil, Glycolic Acid, Polyglyceryl-6 Behenate, Tocopherol, Beta-sitosterol, Ascorbyl Palmitate, Beta-carotene, Glycine Soja (Soybean) Oil, Dimethicone, Xanthan Gum, Disodium Edta, Benzyl Alcohol, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Butylphenyl, Methylpropional.
Opakowanie tubki jest bardzo wygodne i pozwala na zużycie produktu do samego końca.
Po nałożeniu na skórę i wykonywanie masażu czuć, że peeling działa. Pomimo dość mocnego zdzierania, peeling okazuje się łagodny w swoich działaniach i skóra nie zostaje uszkodzona, a jedynie porządnie oczyszczona.
Bardzo dobrze zdziera martwy naskórek i zostawia skórę bardzo przyjemną w dotyku, mięciutką i aksamitną.
Z tego produktu jestem bardzo zadowolona i wpisuję go na listę do ponownego zakupu. A Wy go znacie? Wypróbujcie koniecznie.
Nie dla mojej cery, ale cieszę się że jesteś zadowolona :)
OdpowiedzUsuńnie do końca lubię duże drobinki, ale będę miała go na uwadze :)
OdpowiedzUsuńAkurat przerzuciłam się już raczej na peelingi enzymatyczne, ale ogólnie linia SupremeLab Bielendy mnie kusi :)
OdpowiedzUsuńTa linia Bielendy mnie interesuje. ;)
OdpowiedzUsuńJest warta uwagi :)
Usuń