niedziela, 14 czerwca 2020

Peeling kawowy :)

Cześć :) pewnie większość z Was zna peelingi kawowe. Część je bardzo lubi, a druga część nienawidzi. Ja je bardzo polubiłam. Uwielbiam zapach kawy i jeszcze mnie nie zawiódł żadne z nich. Zawsze jak otwieram torebkę to mi pachnie cudownie kawą. Tym razem mam peeling klasyczny, bez żadnych dodatków zapacho-smakowych. Nie, bez obaw, żadnego z tych produktów nie próbowałam. Przedstawiam Body Boom Peeling kawowy Original
Peeling Body Boom mają super nazwy i bardzo fajne opisy na stronie producenta. Spójrzcie sami co można wyczytać o tym peelingu: Mówią, że jestem idealny na kilka spotkań. Przekonaj się sama. Jako Uwodzicielski Oryginał dam Ci poczuć moc naturalnych składników, słodki aromat czekolady i chwilę na wspólny relaks. Zaufaj mi! Stosuj mnie regularnie, a zobaczysz, że od razu po naszym pierwszym spotkaniu poczujesz efekty. Lubisz czekoladę, moc najsłodszych aromatów? Zrelaksuj się i odpręż.
Peelingi Body Boom mają bardzo bogaty i naturalny skład. 
Kawa Robusta - zapewnia złuszczanie martwego naskórka i pobudzenie mikrokrążenia. Dodatkowo wspomaga proces redukcji tkanki tłuszczowej.
Cukier brązowy - przyczynia się do złuszczania martwego naskórka, a dodatkowo nawilża i odżywia skórę.
Kakao - a właściwie masło kakaowe, które działa nawilżająco i przywraca skórze zdrowy wygląd.
Olej arganowy - zapobiega utracie jędrności oraz elastyczności skóry, a dodatkowo nawilża nasza skórę i wzmacnia barierę hydrolipidową oraz chroni przed niesprzyjającymi czynnikami zewnętrznymi.
Olej makadamia - zawarte w nim kwasy omega-3 i omega-6 regenerują naskórek.
Olej ze słodkich migdałów - działa przeciwbakteryjnie, doskonale nawadnia skórę i łagodzi stany zapalne oraz podrażnienia.
Witamina E - jest silnym przeciwutleniaczem, który chroni organizm przed stresem oksydacyjnym i uszkodzeniem komórek.
Tak jak już wspominałam, produkt nie nadaje się do spożycia.
Skład (INCI):
Coffea Robusta Seed Powder, Sodium Chloride, Parfum, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Theobroma, Cacao Seed Powder, Sucrose, Olus Oil, Tocopherol, Tocopheryl Acetate
Peeling należy stosować 2-3 razy w tygodniu, wtedy osiągniemy najlepsze efekty.
Tak jak pisałam, po otwarciu torebki pierwsze co mamy to cudowny aromat kawy. A widok? taki jak poniżej.
Peeling nabierałam na dłoń i okrężnymi ruchami masowałam wcześniej zmoczoną skórę. Po wyjściu z kąpieli skóra była, aż różowa, żeby nie powiedzieć, że czerwona. Peeling ten bardzo dobrze zdziera martwy naskórek, ale go nie uszkadza i zostawia skórę delikatną, aksamitną i bardzo miękką w dotyku. W końcu mieliśmy obietnice producenta, że skóra po użyciu zostanie wygładzona, nawilżona, odżywiona i zregenerowana. I Ja się zgadzam z producentem. Peeling Body Boom bardzo dobrze odżywił moją skórę i pozostawił nawilżoną. Po kąpieli z tym produktem, tego dnia już nie muszę używać balsamu, kremu czy masła do ciała, bo skóra jest pięknie nawilżona.

A co do czyszczenia kabiny prysznicowej po użyciu tego produktu? nie mam najmniejszych problemów. Spłukuję ją wodą i pozostaje czysta.
Polecam Wam te produkty, a ja na pewno kupię je (peeling kawowy) ponownie.

14 komentarzy:

  1. Oj gdyby nie to czyszczenie wanny po, to mysle ze czesciej bym siegala po takie peelingi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się kąpię w kabinie i bardzo szybko udaje mi się spłukać :)

      Usuń
  2. Lubię ten peeling. Tylko opakowanie jest słąbe, wolę zakręcany słoiczek.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie stosowałam żadnego peelingu, a kawowego to już w szczególności. Dobrze, że jesteś z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham peelingi kawowe, ale szkoda mi pieniędzy na te kupne. Zawsze robię sama :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam zapach kawy:))myślę że by mi się spodobał:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam wersję bananową, bardzo fajna, ale uważam, że nie są to peelingi warte swojej ceny :). Zresztą ogólnie kawowe peelingi w mojej ocenie mają zbyt wysokie ceny :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię wszelkie peelingu a kawowy należy do moich najchętniej wykorzystywanych, może też dlatego, że to jedyny kosmetyk, jaki sama przygotowuję. :) Ale na gotowe też się często kuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie używam peelingów, ale pewną Rola peelingu kawowego w profilaktyce antycellulitowej.

    OdpowiedzUsuń
  9. ale to musi mieć niesamowity zapach, nie wiem, czy nie skusiłabym się zeby najpierw spróbować ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. średnio lubię peelingi kawowe ale od czasu do czasu je sobie funduję. Tego jeszcze nie miałam okazji poznać osobiście.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy pozostawiony komentarz.
Bardzo proszę szanuj moją pracę i nie zostawiaj żadnych linków. Komentarze z pozostawionymi linkami będę usuwane.