niedziela, 1 lipca 2018

Omorovicz Balancing Moissturiser

Cześć :)
jak wiecie w marcu przyszalałam i zażyczyłam sobie pudełko lookfantastic - jego zawartość możecie obejrzeć TU
 Najdroższym produktem w tym boxie był Omorovicza Balancing Moisturiser - równoważący preparat nawilżający. Poszukałam w internecie i jego cena na polskim rynku to 480 zł za 50 ml - WOW! 
Wspaniały preparat dla skóry mieszanej i tłustej w formie żelowego kremu chłodzącego. Owoce tropikalne i kryształ rubinu karmią spragnioną skórę nadając jej piękny odcień i spłycając zmarszczki. Reguluje wydzielanie sebum zapobiegając błyszczeniu cery. Szybko się wchłania, zapewniając jednocześnie doskonale zbalansowane nawilżenie. Zmniejsza pory, redukuje wyrazistość zmarszczek i bruzd.


Składniki:
• Ekstrakt z owoców tropikalnych (mango, banan i żółty mombin) ujędrnia skórę, zmniejsza widoczne bruzdy mimiczne i zmarszczki, wspomaga naturalną barierę ochronną skóry i wyrównuje cerę.

• Pektyna z jabłek zapewnia długotrwałe nawilżenie skóry i przywraca jej jędrność.

• Kryształy rubinu wygładzają widoczne bruzdy mimiczne i niedoskonałości skóry.

• Hydro Mineral Transference™, opatentowany system dostarczania skórze składników mineralnych, sprawia, że staje się ona bardziej jędrna i napięta, odzyskując młodzieńczy wygląd.

Na stronie Sephora znalazłam taką informację o składzie:
-Exotic Fruit Extracts: Brighten and minimize the look of pores.
-Apple Pectin: Hydrates and creates a supple appearance.
-Ruby Crystals: Reduce the appearance of fine lines, wrinkles, and imperfections.
-Hydro Mineral Transference™: Creates a firmer, younger look.

Hungarian Thermal Water, Glycerin, Cetearyl Ethylhexanoate, Squalane, Corundum, Stearyl Heptanoate, Cetearyl Olivate, Apricot Kernel Oil, Saccharomyces (Hungarian Thermal Water) Ferment Extract, Phenoxyethanol, Sorbitan Olivate, Carbomer, Mangifera Indica (Mango) Pulp Extract, Prunus Domestica (Plum) Seed Extract, Spondias Mombin Pulp Extract, Fragrance, Xanthan Gum, Disodium EDTA, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Sodium Hydroxide, Malpighia Punicifolia (Acerola) Fruit Extract, Musa Sapientum (Banana) Pulp Extract, Tocopherol, Ethylhexylglycerin, Mannitol, Phospholipids, Chlorella Vulgaris/Lupinus Albus Protein Ferment, Pectin, Yeast Extract, Benzyl Alcohol, Potassium Sorbate, Linalool, Limonene, Geraniol.



Marka Omorovicza inspiruje się uzdrawiającymi mocami słynnych węgierskich łaźni termalnych, które są bardzo bogate w minerały. Założyciele Margaret i Stephen de Heinrich de Omorovicza byli zafascynowani efektem działania wód termalnych na Węgrzech i postanowili stworzyć na bazie tych wód kosmetyki. 
Równoważący preparat nawilżający, który miałam okazję używać, należy do kolekcji Hydromineralnej. Wprawdzie przeznaczony jest do cery mieszanej i tłustej, a ja mam owszem mieszaną, ale i suchą to i tak postanowiłam go używać i zobaczyć jak się spisze na takiej cerze. 
Kosmetyk otrzymujemy z pięknej białej oszronionej buteleczce ze srebrnymi napisami i srebrną pompką, która bardzo dobrze funkcjonowała poprzez całe użycie preparatu. Taką aplikację preparatu lubię, gdyż jest bardzo higieniczna. Preparat w swojej kremowo-żelowej konsystencji szybko się wchłania. Kosmetyk jest białego koloru, ale jego zapach niestety nie przypadł mi do gustu, bo pachnie lawendą, za którą niestety nie przepadam w kosmetykach (już o tym pisałam). Mimo to, postanowiłam preparat zużyć do końca.

Jakie były jego wady i zalety.
Niestety minusem tego preparatu jest to, że użyty sam roluje się, nie jest to komfortowe zjawisko. Natomiast jak zastosowałam na wierzch podkład to cały dzień miałam nie naruszony makijaż. Jakie są plusy, te widać gołym okiem - zmniejsza pory, redukuje wyrazistość zmarszczek i bruzd. 
30 ml kosmetyku wystarczyło mi na jeden miesiąc codziennego stosowania. 

Na pewno nie kupię ponownie tego preparatu, ani żadnego innego z serii Omorovicza, bo ceny regularne wszystkich tych kosmetyków są daleko poza moim zasięgiem. Chyba, że trafią się w jakimś box'ie to wtedy bardzo chętnie sięgnę i zobaczę jak się u mnie będą sprawdzały. 

Zapraszam do pozostawienia komentarza - będzie mi bardzo miło. Odwiedzam wszystkich komentujących. A ja spodobało Ci się to co piszę to zapraszam do obserwowania.

15 komentarzy:

  1. Fajny produkt, ale nie kupię że względu na bardzo wysoką cenę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przy tej cenie wymagałabym kosmicznych efektów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cena z kosmosu jak dla mnie. No chyba, że wygram w końcu w euro jack pot :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli świetna opcja pod makijaż, choć w zaporowej cenie :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Produkt ciekawy ale cena bardzo wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  6. wydaje się ciekawy, ale dużo za drogi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla mnie kosmetyk za tą cenę powinien być idealny. Skoro nie jest to ja podziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To już nie pierwsza niepochlebna opinia o kosmetykach tej marki. Osobiście nie kupiłabym za taką cenę tego produktu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. 30 ml jak na miesiąc to kiepsko... bardzo słaba wydajność;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam o tej marce dużo dobrego, ale te ceny :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Cena powala....ciekawe jakby się sprawdził na mojej cerze, ciekawe czy też by się rolował, nie lubię tego ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie, że na niego trafiłaś w pudełku. Nie przeszkadzają mi w pudełkach tak drogie kosmetyki, bo sama bym go nie kupiła. Tu niby jest fajny, ale i tak uważam że stosunek cena do jakości jest zdecydowanie za wysoki

    OdpowiedzUsuń
  13. Cena nie przebiła mojego najdroższego kremu (650 zł...), ale zaciekawiła mnie zawartość rubinu. Szkoda, że się roluje, to pewnie przez żelową konsystencję, u mnie też często tak jest. Sama marka mnie ciekawi! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo mnie kusza te produkty omorovicza

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy pozostawiony komentarz.
Bardzo proszę szanuj moją pracę i nie zostawiaj żadnych linków. Komentarze z pozostawionymi linkami będę usuwane.