piątek, 29 czerwca 2018

Maseczka na ratunek

Dobry wieczór :)
przede wszystkim witam wszystkich nowy obserwatorów, a kto jeszcze nie dołączył do grona osób obserwujących to serdecznie zapraszam. Można również obserwować mnie na FB i na Instagramie - linki w boczku.
Dziś nie przedstawię opinii o nowej maseczce niestety :(  Wczoraj dostałam jakiegoś uczulenia i cały czas mnie piecze i swędzi twarz i szyja, w związku z tym postanowiłam się ratować i zastosowałam sprawdzoną już u mnie Maseczkę do twarzy na płachcie Aloe Soothing Gel, HOLIKA HOLIKA 


Opis:
Maseczkę jak zwykle nałożyłam na oczyszczoną twarz, a na szyję rozsmarowałam pozostały płyn. Po 20 minutach zdjęłam płachtę z twarzy, a pozostały płyn wklepałam w twarz. Niestety maseczka nie pomogła tak jak bym tego chciała. Wprawdzie maseczka z aloesem troszkę rozjaśniła zaczerwienioną skórę na twarzy, ale widzę że problem jest dużo poważniejszy, bo skóra na szyi nadal jest mocno czerwona i swędzi. 
Postanowiłam zadziałać niestandardowo. Przemyłam twarz i szyję czystą wodą, a następnie nałożyłam kompres z bawełnianej maseczki namoczonej w rozpuszczonym wapnie (w małej ilości wody rozpuściłam tabletkę wapna). Taki okład nałożyłam na twarz i na szyję. Trzymałam to 15 - 20 minut.  Skóra na twarzy jest już w lepszym stanie, przybladła i mnie nie pali. Natomiast szyja nadal jest czerwona i gorąca. Póki co nie swędzi. Mam jeszcze w zanadrzu maść sterydową i jak objawy się nasilą to na pewno ja zastosuję.
Nie mam pojęcia co mnie tak uczuliło. Będę musiała na spokojnie przeanalizować wszystkie składniki w obecnie wprowadzonych kosmetykach, żebym mogła odkryć i wyeliminować winowajcę.


Zapraszam do pozostawienia komentarza - będzie mi bardzo miło. Odwiedzam wszystkich komentujących. A ja spodobało Ci się to co piszę to zapraszam do obserwowania.

8 komentarzy:

  1. Szkoda że jest w płachcie . No i widzę że słabo działa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię maseczki w płachcie i mam ich naprawdę sporo.
      Poprzednim razem świetnie zadziałała, bo dobrze nawilżyła skórę. Z uczuleniem trudno sobie poradzić

      Usuń
  2. Szkoda, że nie poradziła sobie z tym uczuleniem, choć na takie przypadłości sam aloes raczej nie pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe co Cię uczuliło Boguś...zapewne jakiś nowy kosmetyk,mnie bardzo rzadko coś uczula,ale zdarzyło się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie lubi uczulać aloes, więc miałabym obawy przed zastosowaniem tej maski.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje się fajna:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Wydaje się być fajna ta maska :) A uczulenie to nie fajna sprawa i raczej sam aloes nie pomoże na to :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oooo a ja miałam i całkiem przyjemnie się u mnie spisała :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy pozostawiony komentarz.
Bardzo proszę szanuj moją pracę i nie zostawiaj żadnych linków. Komentarze z pozostawionymi linkami będę usuwane.