piątek, 8 czerwca 2018

Maseczka

Dobry wieczór :)
ostatnio dokupiłam znowu maseczek w płachcie :) tym razem w Rossmannie 

To są moje zbiory i nie dam głowy, że to już wszystko, że gdzieś się jakaś nie zapodziała. W związku z tym chyba najwyższy czas wrócić do piątkowego zwyczaju maseczkowania, który to rozpoczynał miły dla każdego weekend. Tym razem nie jest to takie miłe, bo jutro muszę iść do pracy, ale relaks i odprężenie jest mi jak najbardziej potrzebne.
 Jako, że ostatnio słoneczko nam dopisywało, a ja bardzo lubię korzystać z jego dobrodziejstw i się opalać, to dziś postanowiłam zastosować maseczkę rozjaśniającą, a konkretnie A'piu maseczka nawilżająco-rozjaśniającej do skóry problemowej

Opis: 
Wyjątkowa maska w płacie z ekstraktem z cytryny, kwasem glikolowym i octem owocowym. Maska działa rozjaśniająco i oczyszczająco na skórę. Nawilża ją i wygładza.

A'pieu Fruit Vinegar Sheet Mask Lemon dzięki zawartości ekstraktu z cytryny, który jest bogaty w kwasy owocowe oraz witaminę C, posiada właściwości oczyszczająco-złuszczające. Działa antybakteryjnie, rozjaśnia przebarwienia oraz chroni przed działaniem wolnych rodników. Maska zawiera również kwas AHA (kwas glikolowy), który delikatnie złuszcza martwe komórki naskórka, zapewniając tym samym nawilżenie, oczyszczenie i rozjaśnienie skóry. Maska doskonale oczyszcza oraz przywraca zdrowy, promienny wygląd. 
Główne składniki aktywne:
Lemon extract 2,000ppm, Vinegar 1,000ppm, AHA (Glycolic acid) 100ppm
Skład maseczki:

Sposób użycia:  
Opakowanie jest bardzo dobrze opisane po polsku.

Maseczka w płachcie zapakowana jest w aluminiową saszetkę, dzięki której zawarty płyn nie wylewa się, ani maseczka nie wysycha.
Zgodnie z instrukcją wyjęłam maseczkę z opakowania, rozłożyłam i nałożyłam na oczyszczoną twarz. Płachta jest koloru białego, ma bardzo przyjemny i delikatny cytrynowy zapach i jest bardzo dobrze nasączona. Bardzo łatwo ją nałożyć, dobrze się trzyma i jest dobrze dopasowana do mojej twarzy. Mimo porządnego nasączenia nic z niej nie kapie w trakcie zabiegu. Po upływie 20 minut zdjęłam maseczkę z twarzy, a pozostałość płynu dobrze wklepałam. Twarz po wklepaniu płynu z początku trochę się kleiła, ale po godzinie nie pozostało już po klejeniu żadnego śladu. 
Cera ewidentnie została rozjaśniona i dobrze nawilżona. 

Bardzo istotną sprawą jest też to, że maseczka mnie nie uczuliła, ani nie podrażniła.
Zapraszam do pozostawienia komentarza - będzie mi bardzo miło. Odwiedzam wszystkich komentujących. A ja spodobało Ci się to co piszę to zapraszam do obserwowania.

14 komentarzy:

  1. Zaszalałaś :D ja też! hahaha kupiłam 13 maseczek z tej serii :O Szykują się do wpisu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. O ale zaszalałaś. Ja muszę wybrać się na zakupy, bo zapasy się skończyły.

    OdpowiedzUsuń
  3. O tej maseczce jeszcze nie słyszałam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Tej jeszcze nie znam ale juz samo opakowanie mnie przekonuje do zakupu hihihi :) Uwielbiam kiedy maseczka nawilza i rozjasnia moja skore :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Tej nie znam, ale działanie fajne :). Poszalałaś z tymi maseczkami widzę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam maseczki <3 u mnie także z dnia na dzień ilość ich się zwiększa :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ile różności! Pierwszy raz widzę taką maseczkę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale zapas!!!!Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeżeli się nie mylę, to gdzieś mam ten egzemplarz w zapasach :D Sama uwielbiam maseczki i ciągle dokupuję nowe. Gdyby nie motywacja do cotygodniowego wpisu #maseczkowo, pewnie bym w tym utonęła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. doskonale Cię rozumiem, bo tez się mobilizuję właśnie cotygodniowymi wpisami maseczkowymi :)

      Usuń
  10. Spora kolekcja :) Ja swoje zużywam w miarę na bieżąco :) A na maskę z Witaminą C chętnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O matko jakie zapasy maseczkowe :D maseczka z wit. C bardzo ciekawa!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy pozostawiony komentarz.
Bardzo proszę szanuj moją pracę i nie zostawiaj żadnych linków. Komentarze z pozostawionymi linkami będę usuwane.