Cześć 😁 ostatnio zastosowałam SheCare Sleeping Mask peelingująca
maska do twarzy na noc. Byłam bardzo ciekawa tej maseczki.
Opis
zew strony Bielenda.pl - Bogata w kwasy maska
wzbogacona o funkcję peelingu, oferuje skórze więcej niż standardowa wieczorna
pielęgnacja. To realne całonocne wsparcie dla cery szarej, zmęczonej, skłonnej
do niedoskonałości i przebarwień. Działanie maseczki zsynchronizowane jest z
zegarem biologicznym skóry i wspiera ją w naturalnym dobowym procesie odnowy.
Podczas snu maska aktywuje mikro złuszczanie naskórka, oczyszcza, rozjaśnia i
wygładza. Rano docenisz jej działanie – skóra będzie pełna blasku, odświeżona i
wygładzona, o równiejszym kolorycie.
Maska bogata w:
- KWAS GLIKOLOWY regulujący procesy rogowacenia naskórka,
pobudza jego złuszczanie
- KWAS LAKTOBIONOWY, który wspomaga jędrność i elastyczność
naskórka
- WITAMINĘ E zwaną „witaminą młodości”
- MASŁO SHEA tworzące lipidowy film wiążący wodę w naskórku
- MASŁO BACURI o działaniu regenerującym i odżywczym
- OLEJ ZE SŁODKICH MIGDAŁÓW o działaniu kondycjonującym
- OLEJ MARULA o działaniu ochronnym i zmiękczającym
- SYNBIOTYK balansujący mikrobiom naskórkowy.
Stosowanie: Przed snem rozprowadź
maseczkę na oczyszczonej skórze i pozostaw do wchłonięcia. Rano zmyj maskę
letnią wodą, delikatnie osusz skórę i zastosuj ulubioną pielęgnację na dzień,
najlepiej z filtrem SPF. Maskę można stosować tak często, jak potrzebuje tego
Twoja skóra.
Unikaj kontaktu z oczami. Może wystąpić uczucie lekkiego
pieczenia. Nie stosować na uszkodzony lub podrażniony naskórek.
Skład (INCI): Aqua (Water), Sodium Lactate, Glycolic Acid,
Lactobionic Acid, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetearyl Alcohol,
Arachidyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Zea Mays (Corn) Starch, Hydrogenated
Rapeseed Oil, Tocopheryl Acetate, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter,
Sclerocarya Birrea (Marula) Seed Oil, Platonia Insignis (Bacuri) Seed Butter,
Alpha-Glucan Oligosaccharide, Polymnia Sonchifolia Root Juice, Maltodextrin,
Lactobacillus, Behenyl Alcohol, Ethylhexylglycerin, Arachidyl Glucoside, Cetearyl
Glucoside, Hydroxypropyl Starch Phosphate, Succinoglycan, Sodium Phytate,
Tocopherol, Phenoxyethanol.
Wewnątrz aluminiowej saszetki znajdowała się kremowa maseczka, o dość specyficznym zapachu (nie umiem powiedzieć z czym mi się on kojarzył).
Maseczka bardzo dobrze rozprowadzała się na skórze i ładnie się wchłaniała. Oczywiście pozostawiła swoisty film.Po nałożeniu na skórę zaczęłam odczuwać lekkie pieczenie, nie spodobało mi się to. Skóra wprawdzie nie była czerwona, ale to pieczenie nie jest czymś co lubię podczas stosowania jakiejkolwiek pielęgnacji.
Rano moja skóra była fajnie nawilżona, odświeżona i wygładzona. Nie została podrażniona.
Jednakże mam bardzo wrażliwą skórę i maseczkę zastosowałam jedynie raz i więcej się nie odważę.
Dajcie znać czy znacie tą maseczkę i jakie są Wasze odczucia.
Byłam jej ciekawa po tytule, ale jak zawiera kw glikolowy to już nie chcę :P Nie przepadam za tym składnikiem, często mnie podrażnia :(
OdpowiedzUsuń