Dobry wieczór 😁 tym razem zastosowała w tygodniu Balea Maska w płachcie
hipopotam
Opis
ze strony drogerii dm.pl - Pozwól swojej skórze poczuć się rozpieszczoną i
intensywnie nawilżoną dzięki maseczce w płachcie Be Happy Balea z uroczym
nadrukiem hipopotama. Ta wyjątkowa maseczka zawiera ekstrakty z kokosa i
ananasa oraz kwas hialuronowy, które zapewniają skórze niezbędne składniki
odżywcze. Maseczka w płachcie doskonale dopasowuje się do kształtu twarzy,
umożliwiając idealne wchłanianie składników aktywnych. Dzięki temu Twoja skóra
otrzymuje intensywne nawilżenie, które jest niezbędne dla jej zdrowego wyglądu.
Ekstrakty z kokosa i ananasa odżywiają skórę, nadając jej miękkość i
elastyczność. Kwas hialuronowy natomiast pomaga w utrzymaniu odpowiedniego
poziomu nawilżenia, zapewniając skórze gładkość i promienność. Rozpieszczaj
swoją skórę i ciesz się intensywnym nawilżeniem dzięki maseczce w płachcie Be
Happy Balea. Odkryj tajemnicę zdrowej, promiennej skóry i poczuj się piękna i
zrelaksowana.
- Działanie nawilżające
- Z wyciągiem z kokosa i ananasa i
kwasem hialuronowym
- Z nadrukiem hipopotama
- Produkt wegański
Sposób użycia:
1. Wyjmij maskę w płachcie i nałóż na oczyszczoną skórę twarzy. Wygładź dłońmi.
2.
Pozostaw na 10-20 minut i zdejmij maskę.
3. Delikatnie wmasuj wszelkie
pozostałości.
Skład (INCI): AQUA, GLYCERIN,
PROPYLENE GLYCOL, TREHALOSE, ANANAS SATIVUS FRUIT EXTRACT, SODIUM HYALURONATE,
COCOS NUCIFERA FRUIT EXTRACT, PANTHENOL, XANTHAN GUM, PROPANEDIOL,
HYDROXYACETOPHENONE, XYLITYLGLUCOSIDE, ANHYDROXYLITOL, XYLITOL,
CAPRYLHYDROXAMIC ACID, ETHYLHEXYLGLYCERIN, DISODIUM EDTA, 1,2-HEXANEDIOL,
GLUCOSE, PARFUM, BENZYL BENZOATE.
Ja otworzyłam opakowanie to miałam wrażenie, że maseczka jest może na siatce, bo jakaś taka gruba mi się wydawała, ale po rozłożeniu pokazało się, że nie, że jest ciut grubszy płat. Po nałożeniu na twarz, maseczka okazała się bardzo dobrze przylegać i być dobrze dopasowana do kształtu mojej twarzy. No i sami przyznajcie, że wyglądała uroczo 😍
Maseczkę trzymałam na twarzy zalecany czas, a po jej zdjęciu resztki serum wklepałam. Niestety skóra lekko się kleiła, więc po około 30 minutach przepłukałam lekko wodą i nałożyłam krem na dzień, bo maseczkę stosowałam rano (przeważnie robię to w niedzielę, bo wtedy mam czas).
Poza tą niedogodnością maseczka bardzo dobrze się spisała, bo moja skóra została fajnie nawilżona.
bardzo lubię takie maski
OdpowiedzUsuńFajnie wygląda ta maska :D
OdpowiedzUsuń