Cześć 😁 ostatnio Bielenda Professional wypuściła kilka nowych kosmetyków, które mnie mega kuszą. Póki co kupiłam dwa, a dziś recenzja pierwszego - SUPREMELAB
Lipidowy krem ochronno-odżywczy z Aminokwasami i Laktoferyną
Opis ze strony producenta - Krem dla skór wymagających dogłębnej regeneracji i
wzmocnienia bariery hydrolipidowej. Brak równowagi w tym zakresie przyczynia
się do pogorszenia stanu skóry i pojawiania zmarszczek. Produkt zapewnia
dogłębne odżywienie i nawilżenie dbając o potrzeby cer z oznakami starzenia.
Poprawia komfort skór ściągniętych, szorstkich, przesuszonych, wzmacnia skórę i
pomaga jej lepiej radzić sobie z działaniem czynników zewnętrznych.
Konsystencja kremu jest bogata i odżywcza, otulająca.
Krem jest przeznaczony dla skóry w każdym wieku
wymagającej silnego działania regeneracyjnego. Jest także wskazany dla cer
dojrzałych i jednocześnie suchych, odwodnionych jako produkt odżywczy i
jednocześnie działający na redukcję oznak starzenia spowodowanych w
szczególności odwodnieniem i zaburzeniami bariery hydrolipidowej.

Skład
(INCI): Aqua (Water), Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Propanediol,
Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Gossypium Herbaceum (Cotton) Seed Oil,
Polyglyceryl-6 Stearate, Squalane, Hydrogenated Ethylhexyl Olivate, Cetearyl
Alcohol, Glyceryl Stearate, Hydrogenated Olive Oil Unsaponifiables,
Lactoferrin, Methylsilanol Mannuronate, Ceramide NP, Ceramide AP,
Phytosphingosine, Cholesterol, Beta-Sitosterol, Glycine, Ceramide EOP, Arginine
PCA, Dimethicone, Ethylhexylglycerin, Glycine Soja (Soybean) Oil,
Lactoferricin, Squalene, Polyglyceryl-6 Behenate, Sodium Stearoyl Glutamate,
Sodium Lauroyl Lactylate, Taurine, Sodium Polyacrylate, Xanthan Gum, Disodium
EDTA, Ascorbyl Palmitate, Tocopherol, Carbomer, Phenoxyethanol, Benzyl Alcohol,
Sorbic Acid, Parfum (Fragrance), Linalool, Benzyl Salicylate, Limonene.
Składniki aktywne:
Aminokwasy, wzmacniają skórę i wspierają jej naturalne procesy regeneracyjne,
pomagają chronić przed czynnikami zewnętrznymi. Wpływają pozytywnie na
funkcjonowanie bariery skórnej.
Laktoferyna, ma działanie prebiotyczne/efekt prebiotyczny, wspiera zachowanie
zdrowego mikrobiomu oraz wpływa na odporność skóry.
Ceramidy,
ich ilość w skórze spada z wiekiem, co przyczynia się także do pojawienia się
oznak starzenia. Ceramidy wzmacniają barierę skórną, wspomagają nawilżenie i
odżywienie, chronią przed czynnikami zewnętrznymi, zwiększają jędrność i
elastyczność.
Skwalan,
to naturalny składnik ludzkiego sebum, dlatego w kosmetykach jest składnikiem
biozgodnym ze skórą. Skwalan wpływa pozytywnie na
barierę hydrolipidową, pomaga nawilżyć, ma właściwości odżywcze, regenerujące,
odbudowujące. Zapewnia skórze miękkość i elastyczność, poprawia przenikalność
innych składników aktywnych.
Krzemionka organiczna, pomaga rekompensować utratę w skórze krzemu, który
jest składnikiem niezbędnym do utrzymania jej jędrności, elastyczności i
optymalnego nawilżenia. Składnik ten ma działanie restrukturyzujące,
stymulujące a także stabilizuje i optymalizuje aktywność metaboliczną.
Na opakowaniu kartonikowym mamy wszystkie niezbędne dane o tym produkcie. Kolorystyka całości jest bardzo przyjemna dla oka. Zarówno kartonik jak i plastikowa buteleczka są koloru białego i mają delikatną grafikę. Bardzo mi się to podoba.
Buteleczka jest plastikowa i ma zakończenie air-less, bardzo lubię takie opakowania, bo są higieniczne.
Krem ma bardzo fajną konsystencję, ani za gęstą ani za rzadką. Jest taki kremowy 😍 i ma śliczny zapach, delikatny, bananowy. Po nałożeniu na skórę szybko się ulatnia.
Krem super się rozprowadza na skórze i świetnie się wchłania 😍. Tworzy na skórze lekki film, który nie jest tłusty, ani się nie klei. Skóra po jego zastosowaniu jest fajnie nawilżona, a ponieważ krem dobija dna mogę powiedzieć z całą pewnością, że poprawiła się jakość mojej skóry, jest bardziej sprężysta i bardziej jędrna.Ten krem stosowałam zarówno na dzień jak i na noc i na pewno kupię go ponownie. Bardzo lubię takie kosmetyki, szczególnie na wyjazdach, bo nie musze brać ze sobą "miliona" słoiczków i buteleczek.
Czy Wy go znacie? Czy znacie inne fajne produkty Bielenda Professional? Dajcie koniecznie znać w komentarzach.
Nie cierpię zapachu bananowego w kosmetykach, ale cieszę się że jesteś zadowolona :)
OdpowiedzUsuńCzęsto sięgam po kosmetyki lipidowe w pielęgnacji twarzy, pomagają mi zachować zdrową barierę hydrolipidową kiedy stosuję np kurację kwasami. Pewnie też wybiorę taki krem decydując się na jesień na stosowanie retinolu. Dobrze, że opakowanie jest typu airless, to bardzo higieniczne. Świetnie, że dobre się wchłania. Niektóre kremy regeneracyjne mają z tym duży problem.
OdpowiedzUsuń