Dobry wieczór 😁 coraz dłuższe mamy dni i coraz piękniejsze. Mimo tych dłuższych dni i tak lubię pisać dla Was recenzje i mam nadzieję, że Wy lubicie tu zaglądać i czytać moje zdanie o kosmetykach.
A skoro jest piątkowy wieczór to jest maseczka - Enilome
Pro, maska peptydowa na tkaninie
Właściwości:
Enilome
Pro, maska peptydowa na tkaninie
- Redukuje
zmarszczki.
- Poprawia
elastyczność skóry.
- Wygładza niewielkie
linie mimiczne.
- Efekt widać, już po
pierwszym zastosowaniu, skóra jest ujędrniona i wzmocniona.
Składniki
aktywne:
Tripeptyd
miedziowy zwiększa jędrność i elastyczność skóry, pomaga zmniejszyć widoczność
zmarszczek.
Witamina
E jest naturalnym antyoksydantem, wzmacnia barierę ochronną skóry.
Sposób
użycia - Wyjąć maskę z opakowania i nałożyć równomiernie na oczyszczoną i
osuszoną skórę twarzy. Pozostawić na 15 minut, następnie zdjąć maskę, a
pozostałość produktu wmasować w skórę. Aby osiągnąć długotrwały efekt zabieg
należy powtarzać 1-2 razy w tygodniu.
Skład
(INCI): Aqua, Glycerin, Copper Tripeptide-1, Allantoin, Panthenol, Tocopheryl
Acetate, Butylene Glycol, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil,
Hydroxyethylcellulose, Illicium Verum Fruit Extract, Propanediol,
1,2-Hexanediol, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Chlorphenesin, Parfum,
Disodium EDTA.
Maseczka jest w kartonowym opakowaniu, wewnątrz którego jest aluminiowa saszetka. Tej konkretnie maseczki peptydowej opakowanie ma kolorystyke biało-fioletową. Wewnątrz opakowania znalazłam dość grubą maseczkę w kolorze białym, lekko perfumowana. Zapach mi się kojarzy z perfumami, które są otulające, ale i przynoszą mi na myśl same piękne skojarzenia 😍.
Po wyjęciu z opakowania, maseczkę nałożyłam na twarz. I od razu mam uwagę - maseczka jest ciut za mała na moją twarz (ja nie mam jakiejś dużej twarzy), ale maseczka jest podłużna i ma otwory na oczy wycięte, które są blisko siebie położone. Jest dość długa, więc u góry wchodzi mi na włosy, a po bokach nie dosięga do uszu. Przyznam, że nie pamiętam kiedy miałam taki "problem" z maseczką w płacie.
Mimo wszystko zabieg z tą maseczką to sama przyjemność 😍
Po zalecanym czasie maseczkę zdjęłam, a resztki serum wklepałam. Skóra mi się lekko kleiła, ale tym razem maseczkę zastosowałam tuż przed snem, więc poszłam spać.
Rano moja cera była super nawilżona, odżywiona, pełna takiego blasku i oczywiście nic się nie kleiło.
Bardzo fajna maseczka i już nie mogę się doczekać jak wypadną te kolejne.
Chętnie poznam tę maskę bliżej :)
OdpowiedzUsuń