niedziela, 25 listopada 2018

SORAYA foodie do ciała

Cześć :) na spotkaniu z przyjaciółkami w październiku od Weroniki dostałam próbki produktów SORAYA #foodie, bardzo się ucieszyłam, bo będę miałam okazję sama przekonać się czy faktycznie tak cudnie pachną i jak się sprawują.

Opakowania całej serii są przepiękne, kolorowe i przyciągają wzrok i ręce, żeby ich wypróbować.
Odżywcza galaretka do ciała o zapachu JAGÓD 
Po otwarciu saszetki pierwsze co mnie uderzyło to oczywiście cudowny zapach tego kosmetyku. Pachnie soczystymi, świeżymi jagodami, aż trzeba się powstrzymać, żeby nie zanurzyć palca i nie oblizać. Kolorem przypomina mi jogurt owocowy. 

Napisane na opakowaniu, że jest to galaretka, ale produkt jest konsystencji balsamu do ciała, ma fajną rzadką konsystencję (odpowiednią dla tego rodzaju kosmetyku), która bardzo dobrze się rozprowadza na ciele i świetnie się wchłania. 
Skład:


Regenerujące masło do ciała z MIODEM  MANUKA
Po otwarciu saszetki faktycznie mamy wrażenie, że w środku znajduje się masełko, ale o zapachu miodu.


Ten produkt też bardzo dobrze rozsmarowuje się na ciele i dobrze wchłania.
Skład:


I ostatni produkt z tej serii - Supernawilżający sorbet do ciała z MELONEM
Ten sorbet ma kolor jasnozielony i pachnie melonem. Muszę przyznać, że akurat za tym owocem nie przepadam i tak samo nie przypadł mi do gustu ten sorbet.
Dzięki swojej konsystencji jest to produkt najbardziej wydajny, bo zawartością jednej saszetki posmarowałam najwięcej części ciała :D


Skład:
żeby wypowiedzieć się na temat działania tych produktów to po jednej zużytej saszetce nie wypowiem się, bo jest to za mała ilość. Ale na pewno mam ochotę na większe opakowania jagody no i może być miód manuka - te dwa produkty, przede wszystkim swoim zapachem zachęcają mnie do dalszych testów.
Znacie SORAYA #foodie?  ja gorąco polecam do przetestowania.


13 komentarzy:

  1. Nie miałam, ale pewnie mnie skuszą, jak zobaczę ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Kuszą mnie kosmetyki z serii foodie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tych produktów, ale jakoś jagoda najbardziej do mnie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się - opakowania są przepiękne! :) Jagoda wygląda obłędnie <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajne kolorowe opakowania. Tą galaretkę chętnie bym wypróbowała na własnej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O nie wiedzialam ze Soraya ma takie kosmetyki, bardzo mi sie podobaja :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Kuszące są, zwłaszcza ta boróweczka, się do mnie uśmiecha :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już miałam napisać, że manukę bym przytuliła, ale nie przepadam za dmdm hydantoin w składzie :(

    OdpowiedzUsuń