Cześć 😁 i kolejna maseczka prosto z lodówki to ERNE Cryo Collagen Maska w płachcie, żelowa,
liftingująca
Opis ze strony rossmann.pl - Liftingująca maska w płachcie erne Cryo Collagen
z kolagenem, retinolem, ekstraktem ze śluzu ślimaka, hialuronianem sodu i
ekstraktem z pereł. Silnie skoncentrowana maska do twarzy opracowana przy
użyciu zaawansowanej technologii biokolagenu i wzmocniona efektem krioterapii.
Zawiera kolagen, retinol i ekstrakt ze śluzu ślimaka, dzięki którym stymuluje
produkcję komórek, zwiększa elastyczność i jędrność skóry, a także pomaga
zmniejszyć widoczność drobnych zmarszczek oraz linii. Wzbogacona hialuronianem
sodu i ekstraktem z pereł, dzięki którym głęboko nawilża i walczy z
przebarwieniami. Zawarte w recepturze fulereny służą jako silny
przeciwutleniacz, chroniąc skórę przed stresorami środowiskowymi. Maseczka
liftingująca posiada żelową, chłodzącą formułę. Idealnie dostosowuje się do
kształtu twarzy, zapewniając optymalne dostarczanie składników.
Sposób użycia:
1. Schładzać maskę w lodówce przez co najmniej 45 minut (2-7°C ).
2. Umyć i osuszyć twarz.
3. Otworzyć maskę i nałożyć małe płatki na najbardziej problematyczne miejsca.
4. Usunąć folię i nałożyć maskę na twarz, zakrywając małe płatki.
5. Pozostawić maskę na 2 do 4 godzin a następnie zdjąć.
Skład (INCI): Aqua, Glycerin, Butylene Glycol,
Glyceryl Glucoside, Hydrolyzed Collagen, Betaine, Snail Secretion Filtrate,
Alpha-Arbutin, Pentapeptide-3, Centella Asiatica Extract, Hibiscus Syriacus
Bark Extract, Glutathione, Chondrus Crispus, Retinol, Palmitoyl Tripeptide-5,
Beta Glucan, Pearl Extract, Fullerenes, Yeast Beta-Glucan, Acetyl
Hexapeptide-8, Portulaca Oleracea Extract, Tremella Fuciformis Polysaccharide,
Sodium Hyaluronate, Macrocystis Pyrifera (Kelp) Extract, PEG-60 Hydrogenated
Castor Oil, Ethylhexylglycerin, Hydroxyacetophenone, Madecassoside, Ethyl
Hexanediol, 1,2-HexanediolPonieważ maskę nakładałam wieczorem, nie zrobiłam zdjęć, a tym razem swojego nie będę tu wstawiała.
Wewnątrz opakowania była czerwona maska, w dwóch częściach. Muszę przyznać, że podobnie jak niebieską maskę, dość łatwo udało mi się ja założyć na twarz.
Tym razem maseczkę nałożyłam na noc, tuż przed snem i poszłam najzwyczajniej spać. Nie zsuwała się, nie przykleiła się do pościeli. W nocy, prawie przez sen ją zdjęłam.Rano miałam fajnie nawilżoną skórę, nie była ściągnięta. Maseczka była liftingująca, ale też nie było czuć takiego typowego ściągnięcia dla tego rodzaju produktów, tzn. ja czasami czuję ściągnięcie skóry, jest to dla mnie mało przyjemne.
Maseczkę wyjęłam ją z lodówki i po nałożeniu była przyjemnie chłodna, podoba mi się taki dodatkowy efekt.
Zaczynam coraz bardziej lubić te maseczki nakładane na 3-4 godziny.
Dajcie znać co sądzicie o takich maskach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję bardzo za każdy pozostawiony komentarz.
Bardzo proszę szanuj moją pracę i nie zostawiaj żadnych linków. Komentarze z pozostawionymi linkami będę usuwane.