czwartek, 6 grudnia 2018

Peeling drobnoziarnisty do ciała

Cześć :) zaczął się już grudzień, więc zapraszam na post w zimowym klimacie. A jak zima to i większa chęć do peelingowania, balsamowania, jednym słowem pielęgnacji, bo szczerze powiem, że kocham lato, ale tegoroczne upały odbierały mi chęć do czegokolwiek. Przedstawiam dziś polski produkt Joanna Naturia Peeling drobnoziarnisty myjący z borowiną, z bio pestkami moreli, który pozbawiony jest SLS i SLES i nie zawiera plastikowych mikrogranulek. 

Opis:
Myjąco-wygładzający peeling do ciała z drobno zmielonymi pestkami moreli delikatnie złuszcza martwy naskórek, a także oczyszcza skórę i poprawia jej koloryt. Unikalna receptura została wzbogacona w biosiarkę, zwaną pierwiastkiem piękności, która ma właściwości oczyszczające i regenerujące. Dzięki nim skóra staje się gładka i pełna zdrowego blasku. 


Skład:
Peeling otrzymuje w buteleczce z przezroczystego plastiku zamykanej na klik. Opakowanie bardzo dobrze się otwiera. Dzięki temu, że jest przezroczyste wiemy ile jeszcze mamy produktu. Jego nie wielka pojemność - 100 ml, jest bardzo dobrym wyjściem na zabranie tego produktu na wyjazd. Sam peeling jest koloru brunatnego, może to zawartość borowiny odpowiada za ten kolor. Ma bardzo fajny odświeżający zapach.

Peelingów staram się używać regularnie, ale za bardzo mi się nie udaje. Sukcesem byłoby, gdybym używała 2 razy w tygodniu, a u mnie zdarza się, że jest to raz na dwa tygodnie. Tego peelingu użyłam dwa razy , a potem zostawiłam go do zużycia do dłoni. Produkt sam w sobie dobrze myje ciało, fajnie się pieni i generalnie jest bardzo przyjemny w czasie kąpieli, ale ja od peelingów do ciała zdecydowanie wymagam, żeby lepiej zdzierały. Przypuszczam, że peeling gruboziarnisty tej firmy sprawdziłby się u mnie lepiej. Ten mnie po prostu gładził, a jednak od peelingu oczekuję czegoś więcej. Może dla osób, które mają bardzo delikatna skórę ten nada się lepiej.

Znacie peelingi Joanny? jak się sprawdziły u Was?
Bardzo proszę piszcie w komentarzach.



19 komentarzy:

  1. Ja obecnie używam peelingu kawowego. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. O ja chętnie bym wyproboeala. Dla mnie byłby super

    OdpowiedzUsuń
  3. Dopiero zaczęłam korzystać z peelingów - tego nie znałam ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z Joanny znam tylko te peelingi myjące ;) Z takimi standardowymi moja wrażliwa skóra, niestety, się nie lubi. Choć te drobnoziarniste mnie kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. od czasu do czasu jekupuje na wyjazdy,bo mają idealne pojemności:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja kiedys mialam peeling z Joanny i rowniez byl zbyt delikatny ;) Lubie zdzieraki :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno temu miałam żele peelingujące Joanny, ale dla mnie były słabiutkie. Takie zwykłe żele do mycia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię peelingi oparte na pestkach moreli ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jestem wielką fanką peelingów więc przy okazji obejrzę sobie ten kosmetyk :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię peelingi, zazwyczaj wybieram te cukrowe. Z tej marki jeszcze nigdy nie używałam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja rzadko peelinguję ciało :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zawsze mam w myśli żeby to kupić i w końcu wypróbować ale ciągle coś innego wpada mi w ręce. Aktualnie używam peelingu kawowego z Alterra 😉

    OdpowiedzUsuń
  13. Marka Joanna jest mi znana od lat, testowałam różne peelingi. Jak za tę cenę, są bardzo dobre, ale zawsze można znaleźć coś lepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Peelingi Joanny to klasyk. Są na rynku odkąd pamiętam. Ale już dawno przestałam ich używać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Stara dobra Jaonna:) Ich peelingi są super:)Dawno ich już nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  16. przyznam ze kompletnie nie wiedzialam ze taki produkt jest na rynku:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam właśnie gruboziarnisty i właśnie muszę go wyjąć pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń