Cześć 😁 produkt, który mnie bardzo ciekawił odkąd go zobaczyłam w moim kalendarzu adwentowym to Miya Cosmetics MyEnergyMask rozświetlająca maska z witaminą
C do twarzy i okolic oczu
Opis ze strony producenta - Kremowa maska o ekspresowym działaniu rewitalizującym
do twarzy, okolic oczu, szyi i dekoltu. Widocznie odmładza skórę, przywraca
promienność i zapewnia wypoczęty, zrelaksowany wygląd skóry „jak po urlopie”. Do
każdego typu skóry, w tym wrażliwej, szczególnie do szarej, dojrzałej,
zmęczonej, suchej, o niezdrowym kolorycie, ze skłonnością do przebarwień i
rozszerzonych naczynek.
Sposób użycia: Nałóż wieczorem na oczyszczoną
skórę twarzy, szyi, dekoltu oraz okolice oczu i rano spłucz ciepłą wodą. Możesz
też nałożyć grubszą warstwę maski i zmyć po 20 minutach dla szybkiego efektu
rewitalizacji. Stosuj 2-3 razy w tygodniu.
Składniki aktywne:
- Witamina C: rozświetla, rozjaśnia i zmniejsza widoczność przebarwień,
plam pigmentacyjnych, pomaga zachować naturalną młodość skóry.
- Roślinne aminokwasy: wspierają regenerację skóry, poprawiają
elastyczność, sprężystość i jędrność.
- Trokserutyna: flawonoid z perełkowca japońskiego o działaniu
wzmacniającym, zmniejsza widoczność zaczerwienień i pajączków, potęguje
działanie witaminy C.
- Olej z nasion marchwi i beta-karoten: poprawiają koloryt skóry,
niwelują ziemisty odcień naskórka i objawy zmęczenia, wygładzają drobne
zmarszczki i linie.
- Ekstrakt z gorzkiej pomarańczy: zapewnia efekt odświeżenia i
pobudzenia skóry, przywraca jej promienność.
- Niacynamid: wygładza, nawilża i zapewnia „efekt glow”.
- Masło shea: odżywia, niweluje widoczne przesuszenia, sprawia, że skóra
jest miękka i aksamitna w dotyku.
Skład (INCI): Aqua*, Glycerin*, Vitis Vinifera Seed Oil*, Butyrospermum
Parkii Butter*, Cetearyl Alcohol*, Coco-Caprylate/Caprate*, Dicaprylyl Ether*,
Glyceryl Stearate*, Polyglyceryl-3 PCA*, Isostearyl Isostearate*, 3-O-Ethyl
Ascorbic Acid*, Niacinamide, Daucus Carota Sativa Seed Oil*, Troxerutin*,
Citrus Aurantium Amara Fruit Extract*, Sodium PCA*, Sodium Lactate, PCA*,
Serine*, Alanine*, Glycine, Threonine*, Glutamic Acid*, Arginine*, Proline*,
Betaine*, Lysine HCl*, Tocopherol*, Tocopheryl Acetate, Sodium Stearoyl
Glutamate*, Helianthus Annuus Seed Oil*, Xanthan Gum*, Beta-Carotene, Sodium
Citrate, Citric Acid*, Sodium Phytate*, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate,
Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Parfum.
*składnik pochodzenia naturalnego
To piękne, żółte pudełeczko kryło w sobie cudowną, kremowej konsystencji maseczkę w kolorze lekko pomarańczowym i o cudownym zapachu. Jak dla mnie pachniała ta maseczka ananasem 😍.
Zazwyczaj stosowałam ją jako maskę na noc, czyli na oczyszczoną skórę nakładałam warstewkę i zmywałam rano. O mamuniu! jaką ja miałam po niej skórę 😍. Gładziutką, mięciutką, milutką i taką rozświetloną 😍, no i cudownie nawilżoną. Dzięki niej moje zmarszczki i drobne linie zostały spłycone. Że też ja wcześniej jej nie znałam, to błąd z mojej strony. Ja ją wpisuję na listę moich zakupów co i Tobie polecam.
Ten efekt skóry jak po urlopie brzmi bardzo zachęcająco, zwłaszcza o tej porze roku. Super, że tak dobrze u Ciebie zadziałała i poradziła sobie z nawilżeniem.
OdpowiedzUsuń