piątek, 13 grudnia 2024

ISANA - Maska do twarzy, w płachcie, Pierniczek

Dobry wieczór 😁 a dziś bardzo maseczka w bardzo ładnym i kojarzącym się ze świętami opakowaniu - ISANA - Maska do twarzy, w płachcie, Pierniczek
Opis ze strony rossmann.pl - Pielęgnacyjna maska w płachcie z olejkiem migdałowym o zimowym zapachu piernika. Odpowiednia dla każdego typu cery. Zaznaj magii zimowego czasu, stosując maskę w płachcie Isana Sweet Treats. Jej formuła pielęgnacyjna z olejem migdałowym intensywnie nawilża Twoją skórę. Rozpieszczaj i pielęgnuj swoją skórę cennymi składnikami, podczas gdy aromatyczny zapach piernika oczarowuje Twoje zmysły. Jedwabiście miękki materiał maski delikatnie przylega do skóry, umożliwiając optymalne wchłanianie składników aktywnych przez skórę. 
Rezultat? Po nałożeniu na twarz, nasączoną cennymi składnikami maska w płachcie łagodzi uczucie napięcia i suchości skóry. Skóra staje się intensywnie wypielęgnowana i aksamitnie miękka w dotyku. Efektem jest odświeżony i promienny wygląd skóry.
Sposób użycia: Dokładnie umyć i osuszyć twarz. Przed użyciem ugnieść saszetkę. Rozłożyć maskę w płachcie i nałożyć ją na twarz. Po upływie 15-20 minut zdjąć włókninę, a pozostałości produktu delikatnie wmasować w skórę lub wytrzeć chusteczką.
Skład (INCI): Aqua, Propylene Glycol, Glycerin, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Sodium Hyaluronate, Panthenol, Glyceryl Glucoside, Propanediol, Xanthan Gum, Hydroxyacetophenone, Hydroxyethylcellulose, Ethylhexylglycerin, Disodium EDTA, Caprylhydroxamic Acid, Parfum, Benzyl Benzoate.
Po wyjęciu z opakowania moim oczom ukazała się bardzo cieniutka maseczka, którą bardzo łatwo dało nałożyć się na twarz i była bardzo dobrze dopasowana do kształtu mojej twarzy. Mimo bardzo dobrego nasączenia w trakcie zabiegu nic z niej nie ciekło, ani nie skapywało.
Maseczka bardzo zaskoczyła mnie swoim zapachem, bo oczekiwałam zapachu ciasteczkowego, korzennego, jak sama nazwa wskazuje - pierniczkowego, a niestety tak nie pachniała. Jej zapach bardziej kojarzy mi się ze słodkim syropem aptecznym.
Maseczkę trzymałam zalecany czas, a po jej zdjęciu serum wklepałam w skórę. Wszystko pięknie i szybko się wchłonęło, a skóra nie kleiła się, ale została bardzo fajnie nawilżona.
Tak maseczka wyglądała już po zabiegu.
Dajcie znać czy ją już znacie i jak się u Was sprawdziła.

1 komentarz:

  1. Nie miałam okazji wypróbować tej maseczki ale poszukam jej bo właśnie planuję kosmetyczne zakupy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy pozostawiony komentarz.
Bardzo proszę szanuj moją pracę i nie zostawiaj żadnych linków. Komentarze z pozostawionymi linkami będę usuwane.