niedziela, 20 maja 2018

Krem pod oczy Sylveco

Witam :)
wraz z pudełkiem beGLOSSY w lipcu (aż sama się dziwę, że to już tak dawno), którego zawartość pokazywałam TU dostałam naturalny łagodzący krem pod oczy SYLVECO 
Z zawartości pudełka bardzo się ucieszyłam, bo jeszcze nie używałam kremów Sylveco, a byłam bardzo ich ciekawa.

Opis:

Chaber bławatek i świetlik łąkowy to znane w medycynie ludowej rośliny o dobroczynnym działaniu na oczy. Zawarte w naszym kremie zapewniają najdelikatniejszej i najcieńszej skórze wokół oczu długotrwałą ochronę i ukojenie. Starannie dobrane składniki aktywne kremu pozwolą zmniejszyć cienie i obrzęki, usunąć objawy zmęczenia, poprawiając jednocześnie sprężystość skóry.


Hypoalergiczny, łagodzący krem pod oczy przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji wrażliwej i delikatnej skóry wokół oczu. W jego składzie znalazły się ekstrakty z kory brzozy, chabru bławatka oraz świetlika, które działają łagodząco, kojąco i zmniejszają obrzęki. Dzięki specjalnie dobranej, bezzapachowej formule, krem poprawia strukturę skóry, przywracając jej właściwy poziom nawilżenia oraz sprężystość. Usuwa objawy zmęczenia i zaczerwienienia, hamuje procesy starzenia się skóry

Skład (INCI):
Aqua, Vitis Vinifera Seed Oil, Glycine Soja Oil, Sorbitan Stearate and Sucrose Cocoate, Butyrospermum Parkii Butter, Squalane, Caprylic/Capric Triglyceride, Glyceryl Stearate, Argania Spinosa Kernel Oil, Stearic Acid, Cetearyl Alcohol, Euphrasia Officinalis Extract, Centaurea Cyanus Flower Extract, Benzyl Alcohol, Tocopheryl Acetate, Betulin, Xanthan Gum, Dehydroacetic Acid.
Na stronie firmowej mamy również opublikowany taki skład:

Lista składników


Składniki aktywne:


Sposób użycia:
Cienką warstwę kremu nanieść na oczyszczoną skórę wokół oczu. Na noc zastosować grubszą warstwę jako maseczkę poprawiającą kondycję skóry.

Krem otrzymujemy w biało-niebieskim kartoniku, który jest bardzo dobrze opisany. Ma wypisany cały skład oraz składniki aktywne. Po wyjęciu z kartonika naszym oczom ukazuje się biały plastikowy pojemniczek typu airless z pompką - opakowanie jest jak najbardziej higieniczne i poręczne.



Sam krem jest koloru białego i raczej rzadkiej konsystencji, ale to tylko ułatwia rozprowadzanie go pod oczami.

Krem zaczęłam używać w grudniu - wiadomo przesuszone powietrze w nagrzanych kaloryferami pomieszczeniach powodowało, że moja skóra pod oczami była bardzo przesuszona i niestety w tych mało komfortowych warunkach krem nie poradził sobie za dobrze. Skóra nie zostało odpowiednio nawilżona, więc moje pierwsze wrażenia nie było pozytywne. Stwierdziłam, że krem jest za słaby jak dla mnie i go odłożyłam na półkę. Przyznam się, że nawet zastanawiałam się komu go oddać, żeby się nie zmarnował.

Po jakiś trzech miesiącach zdecydowałam się jednak wykończyć opakowanie (nie lubię wyrzucać kosmetyków - no chyba, że się zupełnie nie sprawdzają u mnie, albo mnie uczulają). Efektu wow nie zauważyłam, ale … krem całkiem nieźle mi nawilżył skórę pod oczami - zauważalne to było, ponieważ moja skóra potrzebuje dobrego nawilżenia. Wiadomo rano pod makijaż dawałam cienką warstwę kremu, ale za to wieczorem nakładałam grubszą warstwę, która się spokojnie wchłaniała. Krem świetnie się spisywał pod makijażem, nie powodował wysuszania skóry, ani nie podkreślała żadnych jej mankamentów. I najważniejsza rzecz - Starannie dobrane składniki aktywne kremu pozwolą zmniejszyć cienie i obrzęki. - podczas stosowania tego kremu nie mam podpuchniętych oczu. Szok nigdy nie mogę sobie z tym poradzić, bo nie wiem co jest przyczyną tego stanu, a tu taka niespodzianka. 
Jednak odpowiednio dobrany skład kosmetyku potrafi zdziałać cuda.

Znacie ten krem Sylveco? jak się spisywał u Was?


Zapraszam do komentowania. Odwiedzam wszystkich komentujących, a jak zainteresowało Cię to co piszę to zapraszam do obserwowania.


15 komentarzy:

  1. Miałam sporo próbek i wystarczyły mi na miesiąc stosowania. Nie zauważyłam wielkich efektów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie wyciągnęłam, go z zapasów i zaczęłam używać, na razie już na plus jest to, że nie uczuli i nie podrażnia ;P

    OdpowiedzUsuń
  3. Akurat ta okolica nie jest u mnie jakoś bardzo wymagająca, z cieniami itp. też nie mam zbytnio problemu, a krem mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tego kremu nie znam akurat, ale ja uwielbiam odżywczy z Vianka <3 o czym świadczą kolejne opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię sylveco, ale tego kremu akurat nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. fajne składy mają produkty tej firmy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam i jak dla mnie ten krem nic nie robił ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadza się, bo ilość kremu jaką daję obecnie jednorazowo jest (jak dla mnie) duża

      Usuń
  8. Mam ten krem i właśnie go używam od dłuższego czasu, ale nie widzę żadnych efektów. Mam wrażenie też, że jest dla mnie za lekki. No nic kompletnie nie robi.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam próbkę, wydawał się bardzo lekki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam go i lubiłam - rozjaśniał u mnie zasinienia pod oczami :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam go ale ja potrzebuję juz czegoś bardziej mocnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. O tego kremu nie miałam i nic z tej firmy:)

    OdpowiedzUsuń