piątek, 8 grudnia 2017

Piątkowy zwyczaj - maseczka :)

Dobry wieczór :)
zgodnie z moim piątkowym zwyczajem dziś maseczka w płachcie z moim ostatnich zakupów w sklepie Kontigo.pl Maska rewitalizująca do twarzy z granatem CONNY

 
Opis ze strony Kontigo.pl

Maseczka do twarzy z ekstraktem z granatu zawiera estron (folikulinę), która skutecznie nawilża i regeneruje skórę twarzy. Nadaje młodzieńczy blask, przywracając cerze zdrowy i promienny wygląd.
Skład maseczki:
Aqua, Glycerin, Butylene Glycol, Beta-Glucan, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Punica Granatum Fruit Extract (1%), Xanthan Gum, Panthenol, Phenoxyethanol, Methylparaben, Polysorbate 80, Disodium EDTA, Tocopheryl Acetate, Protulaca Oleracea Extract, Amorphophallus Konjac Root Extract, Athaea Rosea Flower Extract, Nymphaea Alba Root Extract, Citrus Paradisi (Grapefruit) Fruit Extract, Lonicera Japonica (Honeysuckle) Flower Extract, Opuntia Coccinellifera Flower Extract, Parfum.
 
Sposób użycia:  maseczkę nałóż na oczyszczoną skórę twarzy; po 15-20 minutach usuń maskę a pozostałości esencji wmasuj w skórę.

Opakowanie jest bardzo dobrze opisane po polsku.

Maseczka zapakowana jest w aluminiową saszetkę, dzięki której zawarty płyn nie wylewa się, ani maseczka nie wysycha.
Zgodnie z instrukcją wyjęłam maseczkę z opakowania, rozłożyłam i nałożyłam na oczyszczoną twarz. Płachta jest koloru białego, ma bardzo przyjemny i delikatny zapach, jest bardzo dobrze nasączona. Bardzo łatwo ją nałożyć, dobrze się trzyma i jest dobrze dopasowana do mojej twarzy. Mimo porządnego nasączenia nic z niej nie kapie w trakcie zabiegu. Po upływie 20 minut zdjęłam maseczkę z twarzy, a pozostałość płynu dobrze wklepałam. Twarz po wklepaniu płynu nie kleiła się, nie pozostawiła maseczka po sobie żadnego filmu. Na noc już nie zastosowałam żadnego kremu, gdyż uważałam to za nie potrzebne.
Cera ewidentnie została rozjaśniona i dobrze nawilżona. 

Bardzo istotną sprawą jest też to, że maseczka mnie nie uczuliła, ani nie podrażniła.

Zapraszam do komentowania. Odwiedzam wszystkich komentujących, a jak zainteresowało Cię to co piszę to zapraszam do obserwowania.


Zapraszam do wzięcia udziału w moim pierwszy rozdaniu :)  https://bogusiabloguje.blogspot.com/2017/11/moje-pierwsze-rozdanie.html

19 komentarzy:

  1. Ja właśnie zmyłam z siebie jedną maseczkę, jednak nie jestem zadowolona. Super, że Twoja się sprawdziła =)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie dla mnie ten skład, ale cieszę się że jesteś zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam i lubiłam kupowałam gdzieś na % :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie z maseczkami to roznie. Czasami cos mnie uczuli, czasami nie. Jeszcze nie zaobserwowalam co mnie uczula.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety z tymi uczuleniami to jest bardzo różnie

      Usuń
  5. Podziwiam Bogusiu Twoją regularność stosowania maseczek. Ja rzadko je nakładam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) bardzo mi się spodobały i ciągle dokupuję, więc musze zużywać ;)

      Usuń
  6. Powiem szczerze, że dawno saszetkowych maseczek nie miałam ! :D Ale mam w zapasie parę muszę w końcu wykorzystać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi się spodobały i staram się stosować regularnie, żeby móc kupić następne ;)

      Usuń
  7. Fajne są te Twoje piątkowe maseczki:))Pozdrawiam serdecznie:))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie, że się u Ciebie sprawdziła :) Ja mam kilka maseczek w kolejce do przetestowania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię maseczki w płachcie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ojj, lubię sobie zrobić relaksacyjną maseczkę <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Patrzyłam ostatnio na te maseczki w Kontigo, chyba następnym razem się skuszę bo w zasadzie to jedyny rytuał na który obecnie miewam chwilę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto teraz skorzystać, bo jest promocja na maseczki w płachcie :)

      Usuń
  12. Miałam cały zestaw tych maseczek :) na każdy dzień tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń