wtorek, 15 marca 2022

Maska do włosów z jagodami goji do włosów farbowanych

Cześć 😁 w ostatnich latach coraz częściej farbuję sobie włosy, ale nie całe tylko robię baleyage i zazwyczaj nakładane są dwa kolory, z czego jeden jest blondem. Wiadomo, że włosy farbowane potrzebują szczególnego traktowania, muszą potem być bardziej odżywione za sprawą odżywek lub masek. Po moim ostatnim farbowaniu moje włosy potrzebowały natychmiastowego odżywienia, bo trudno je było rozczesać po myciu. Odżywki, które miałam w domu niestety nie poradziły sobie, ale na szczęście dostałam w prezencie od Przyjaciółki Turkusoowej maseczkę Garnier, więc szybciutko ją wdrożyłam do akcji. I teraz mogę już napisać co sądzę o produkcie, który się nazywa - Maska do włosów farbowanych Goji Hair Food - To najszybszy sposób na odżywienie i zregenerowanie włosów farbowanych i zniszczonych farbowaniem!

Opis ze strony GarnierNadająca blask maska do włosów koloryzowanych Goji Hair Food to produkt stworzony z myślą o kobietach, które regularnie poddają się zabiegowi koloryzacji i chcą utrzymać swoje włosy w nienagannym stanie. Maska wzbogacona o jagody goji, regularnie stosowana, chroni kolor farbowanych włosów i zapobiega jego wypłukiwaniu.

Oprócz właściwości nawilżających i odżywiających ma bardzo przyjemny, owocowy zapach wzbogacony nutami roślinnymi i kwiatowymi.

Skład (INCI): Aqua/Water, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Isopropyl Myristate, Stearamidopropyl Dimethylamine, Lycum Barbarum Fruit Extract, Glycine Soja Oil/Soybean Oil, Sodium Hydroxide, Helianthus Annuus Seed Oil/Sunflower Seed Oil, Coco-Caprylate/Caprate, Cocos Nucifera Oil/Coconut Oil, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyl Trimonium Chloride, Caprylyl Glycol, Citric Acid, Lactic Acid, Tartaric Acid, Cetyl Esters, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Salicylic Acid, Carmel, Linalool, Citronellol, Benzyl Alcohol, Benzyl Salicylate, Parfum/Fragrance

Maskę można używać na różne sposoby:

  • jak odżywkę - nałóż na mokre włosy a następnie spłucz, aby je odbudować i ułatwić rozczesywanie, bez obciążania.
  • jak maskę - nałóż obficie na całość włosów, pozostaw na 3 minuty i dokładnie spłucz, aby zregenerować i odbudować zniszczone włosy.
  • jak pielęgnację bez spłukiwania - na mokre albo suche włosy, nałóż na końcówki, aby je odbudować i zmniejszyć ilość rozdwojonych końcówek.

Opakowanie to słój, tak słój bo na nazwę słoik to nie zasługuje, w końcu opakowanie jest pojemności prawie 400 ml. No więc plastikowy słój w kolorze biały z nakrętką, kolorystycznie dobrana co danej serii, akurat w tym przypadku w kolorze czerwonym. Na etykietach w kolorze czrwono-białym jest mnóstwo danych o tej odżywce-masce. Bardzo misę to podoba, bo wszystkie niezbędne informacje mamy pod ręką.
Maseczka jest koloru budyniu waniliowego 😁 czyli takiego kremowego. Ma świetną konsystencję też takiego budyniu i śliczny słodki zapach owoców goji. Do dobrego zastosowania wystarczy nam naprawdę niewielka ilość tej maski. No może nie tyle co widnieje na zdjęciu powyżej, ale 2-3 razy tyle wystarcza, żeby nałożyć na moje włosy.
Tą maseczkę stosowałam na dwa sposoby, jako odżywkę i spłukiwałam, albo jako maskę i spłukiwałam po około 3 minutach. Każdy z tych sposobów dla mnie jest super. Moje włosy dawały się bardzo dobrze rozczesywać, zostały odżywione i to z czym poprzednie odżywki sobie nie poradziły zostało naprawione.
Ten produkt, w żadne sposób nie obciążał moich włosów, które są bardzo podatne na taki efekt po szamponach czy odżywkach.
W dodatku widać było, że włosy są bardzo dobrze odżywione, miękkie i delikatne w dotyku, a po wysuszeniu były lśniące.
Nie miałam okazji stosować do tej pory odżywek z tej serii, ale chyba skusze się na inne owoce 😁 Co o nich sądzicie?

7 komentarzy:

  1. Kusza mnie te maski o chyba w końcu sie zdecyduje na któryś z wariantów :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam papaye z tej serii. Kocham i zapach i działanie. Już mam kolejne w zapasach

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam i miło wspominam. Zarówno ta wersja, jak i ta z papają są moimi ulubionymi. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam ją i była super! Pamiętam, ze włosy były dociążone i błyszczące. Jak dla mnie to najlepszy Hair food, miałam też banana i papaję. W zapasach czeka arbuz :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nic nie mów, mam ochotę na pozostałe "smaki"

      Usuń
  5. Muszę wypróbować na moje farbowane włosy:))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie ta seria sprawdza się bardzo dobrze, goji również polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy pozostawiony komentarz.
Bardzo proszę szanuj moją pracę i nie zostawiaj żadnych linków. Komentarze z pozostawionymi linkami będę usuwane.