poniedziałek, 13 listopada 2017

Świeca do masażu

Witam :)
no to mamy listopad, dni są coraz krótsze, coraz więcej czasu spędzamy w domu. Jest to idealny czas, żeby ocieplić atmosferę w domu poprzez palenie różnych świeczek i wosków. Ponieważ nie bardzo przepadam za zapachowymi świeczkami używam w domu tzw. podgrzewaczy, które pięknie wyglądają w moich świecznikach, a jednocześnie nie powodują u  mnie bólu głowy.  Nadszedł też czas, żeby wypróbować świecę do masażu jaką otrzymałam wraz z październikowym beGLOSSY. 

BOTAME Wellness - świeca do masażu z masłem Shea i olejkiem limetkowym 


Firma BOTAME Wellness wypuściła na rynek cztery świece do masażu z czterema różnymi olejkami:
  • Olejek limetkowy - pobudza, niweluje zmęczenie i energetyzuje.
  • Olejek bergamentkowy - łagodzi stres i napięcie nerwowe.
  • Olejek grapefruitowy - energetyzuje i dodaje sił witalnych.
  • Olejek z drzewa herbacianego - uspokaja i jest zalecany w stanach silnego zdenerwowania.
Wszystkie świeczki opakowane są w aluminiowe zakręcane puszeczki. Bardzo łatwo się je otwiera, a knoci od razu dal się podpalić. Mnie się trafiła świeczka z olejkiem limetkowy.
Świeczka paliła się dobrych kilka godzin. Wypaliła się do samego końca. W pomieszczeniu nie było czuć jakiegoś szczególnego zapachu limetki, no może jak się weszło z zewnątrz to jakiś leciutki zapach, ale ledwo wyczuwalny. Z ciekawości zamoczyłam palec w roztopionej świeczce i rozsmarowałam na rękach, jako że znajduje się tam masło shea ręce zrobiły się bardzo tłuste.
Jak dla mnie fajny gadżet, ale bez którego na pewno mogę się obejść.
Raczej nie kupię więcej tego produktu, ale fajnie, że mogłam go wypróbować.
 
Zapraszam do komentowania. Odwiedzam wszystkich komentujących, a jeżeli zainteresowało Cię to co piszę to zapraszam do obserwowania.

17 komentarzy:

  1. Miałam świecę Nacomi piżmową,uwielbiałam ją i czasem też się nią smarowałam,głównie łokcie,pięty,dłonie lub nogi po depilacji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem jakie moje wyważenia by były ale ciekawość bierze w górę bo nigdy świecy nie miałam takiej do masażu ale wosk już tak tylko ten w dłoniach się rozgrzewa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyznam, że nie słyszałam wcześniej, że są świece do masażu. Szkoda, że zostawia tłustą powłokę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ochotę na taką świece do masażu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie korzystałam ze świecy do masażu. Może jeszcze będzie okazja :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A mnie jednak korci wypróbowanie jej na sobie =)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla mnie to fajna opcja na prezent ;) Ale sama bym też nie kupiła, ale fajnie spróbować

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja kiedyś częściej paliłam świeczki zapachowe lub woski. Ostatnio trochę spasowałam choć kilka czeka na swoja kolej.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja miałam tylko z innej firmy....już nawet nie pamiętam jakiej...I dla mnie zbyt obfity tłusty film pozostawiała

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam, ale póki co mnie nie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa jestem tego produktu, ale go nie wypróbuję, bo trafiła mi się świeca o zapachu olejku herbacianego. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. olejek z drzewa herbacianego to mi się bardziej kojarzy z przeziębieniami niż z właściwościami uspokajającymi

      Usuń
    2. No, ale w ogóle gdzie taki zapach dać do balsamu, buuu :(

      Usuń